Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Koronawirus

Szczepienia esbeków poza kolejnością? "To dowód na to, że układ postkomuny dalej funkcjonuje"

W minionym tygodniu dowiedzieliśmy się o zaszczepieniu poza kolejnością m.in. byłego esbeka Romana Kurnika i zarejestrowanego jako tajny współpracownik kontrwywiadu PRL – Zbigniewa Grycana. Sprawę skomentował w programie Michała Rachonia "#Jedziemy" Marek Suski. - To jest dowód na to, że w Polsce rządził, jeszcze po upadku komunizmu, układ komunistyczny (...) Dzisiaj ci wszyscy, którzy w tym układzie tkwią, bardzo się boją tej sprawy (szczepień poza kolejnością - przyp. red.). Ukazuje ona bowiem, że ten układ wciąż funkcjonuje. Ukazuje, jak ma długie ręce, jak jest silny, jacy ludzie do niego należą - mówił.

Afera szczepień poza kolejnością wybuchła po tym, jak Leszek Miller przyznał się do przyjęcia szczepionki. W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się, że w tym specjalnym gronie znaleźli się również były kapitan Służby Bezpieczeństwa i były zastępca ówczesnego Komendanta Głównego Policji gen. Marka Papały – Roman Kurnik, z żoną, oraz zarejestrowany jako tajny współpracownik kontrwywiadu PRL – Zbigniew Grycan, również z małżonką.

Sprawę skomentował w programie Michała Rachonia "#Jedziemy" Marek Suski.

To jest dowód na to, że w Polsce rządził - jeszcze po upadku komunizmu - układ komunistyczny, o którym mówiliśmy, że trzeba rozbić, by Polska była prawdziwie wolna i suwerenna. Byliśmy za to wściekle atakowani, a dzisiaj ci wszyscy, którzy w tym układzie tkwią, bardzo się boją tej sprawy (szczepień poza kolejnością - przyp. red.). Ukazuje ona bowiem, że ten układ wciąż funkcjonuje. Ukazuje, jak ma długie ręce, jak jest silny, jacy ludzie do niego należą

- mówił, dodając, że korzenie układu jeszcze tkwią korzeniami w PRL-u.

Jak wykazywał, ten układ próbował "betonować rzeczywistość" i zapewnić bezkarność swoim. Sprawa szczepień poza kolejnością zaś, zdaniem Suskiego, jest ważna na kilku poziomach.

Najprostszy: solidarności społecznej, gdzie personel medyczny czeka w kolejce, bo są jacyś superludzie, którzy szczepi się poza kolejnością

- dodał.


Kurnik był kapitanem Służby Bezpieczeństwa, po 1989 r. został dyrektorem Departamentu Kadr w Komendzie Głównej Policji. Mianowany na zastępcę Komendanta Głównego Policji gen. Marka Papały, a po wygranych przez AWS wyborach w 1998 r. odszedł do biznesu. Gdy w 2001 r. Sojusz Lewicy Demokratycznej wrócił do władzy, Kurnik został doradcą w gabinecie politycznym szefa MSWiA Krzysztofa Janika. Posadę stracił w 2002 po wybuchu tzw. afery starachowickiej.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane