Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Koronawirus

Berlińczycy mają dość obostrzeń. Wyszli na ulice miasta. Interweniowała policja

140 osób zakażonych koronawirusem zmarło w Niemczech w ciągu ostatniej doby - poinformował dziś Instytut im. Roberta Kocha (RKI) w Berlinie. Łączna liczba ofiar śmiertelnych epidemii Covid-19 wzrosła w RFN do 5 640. Obostrzenia nałożone przez władze nie podobają się berlińczykom. W sobotę w centrum miasta protestowało kilkaset osób. Interweniowała policja.

Autor:

Liczba odnotowanych w ciągu doby zgonów zmniejszyła się o 39 w stosunku do danych z dnia poprzedniego. RKI odnotował spadek dobowej liczby ofiar drugi dzień z rzędu. W poprzednich tygodniach instytut zastrzegał już jednak, że wyniki podawane w weekend mogą być zaniżone, bo organom służby zdrowia nie udaje się przesłać kompletnych danych.

Kilkaset osób postanowiło wczoraj wyrazić swój sprzeciw przeciwko obostrzeniom wprowadzonym przez władze z powodu pandemii koronawirusa.

Protestujący krzyczeli "Zwróćcie mi moje życie !" i nieśli transparenty z napisami: "Wolność to nie wszystko, ale bez wolności wszystko jest niczym" oraz "Tato, czym jest pocałunek ?"

Niektórzy z protestujących usiłowali utrzymać pewną odległość między sobą siadając na bruku w maskach, ale inni tworzyli grupy. Siedzący trzymali białe róże nawiązujące do ruchu Białej Róży, który był ruchem oporu przeciwko nazistom.

"Jesteśmy tu aby dać wyraz naszym przekonaniom, aby chronić konstytucyjne prawa i wolności, a przede wszystkim wolność słowa"

- powiedziała jedna z uczestniczek protestu, która przedstawiła się jako Sandra.

Demonstranci rozdawali przechodniom okolicznościową gazetę zatytułowaną "Demokratyczny opór", w której napisano, że pandemia koronawirusa jest pretekstem do objęcia władzy przez sianie strachu. W gazecie cytowano opinie 127 lekarzy z całego świata, którzy kwestionowali konieczność ostrych ograniczeń oraz zamykania gospodarki i życia społecznego.

Doszło do niegroźnych przepychanek z policją, która zatrzymała ponad 100 osób.

Rzecznik policji Thilo Cablitz oświadczył, że władze zezwoliły na kolportowanie gazety, ale nie zezwoliły na publiczną demonstrację.

"W czasie (pandemii) koronawirusa i zgodnie z odpowiednimi przepisami, jesteśmy zobowiązani aby zapobiegać zgromadzeniom" - powiedział.

Wcześniej niemiecki Trybunał Konstytucyjny orzekł, ze ludzie mają prawo do protestów pod warunkiem przestrzegania przepisów o dystansie międzyosobowym. Była to reakcja na pozew aktywistów organizacji prodemokratycznych, którzy utrzymywali, że obostrzenia naruszają wolność zgromadzeń.

Podobnie jak dziesiątki krajów na świecie Niemcy wprowadziły surowe ograniczenia wszelkich form aktywności publicznej aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa COVID-19. Niemcy są piątym pod względem łącznej liczby przypadków zachorowań krajem na świecie, ale ze stosunkowo małą liczbą zgonów.
Od poniedziałku niektóre obostrzenia będą złagodzone, m. in. będą mogły być otwarte małe sklepy, ale obowiązek utrzymywania dystansu wobec innych osób ma obowiązywać co najmniej do 3 maja.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane