Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Gospodarka

Kolejny cios dla Raciborza. Po Rafako i Rafamecie - zamknięty zostanie kolejny zakład. Pracę straci wiele osób

Zakład Henkel w Raciborzu zostanie zlikwidowany z końcem listopada 2025 r. i 159 osób straci tu pracę. To kolejna tragedia gospodarcza regionu po zwolnieniu blisko 2000 osób m.in. z Rafako, Rafamet, czy innych zakładów. Dla Rafako i Rafamet premier Tusk obiecywał prawie 300 mln zł na ratowanie miejsc pracy w powiecie raciborskim, gdzie mieszka blisko ok. 100 tys. osób, ale słowa nie dotrzymał. Prezydent Raciborza związany z Platformą Obywatelską, rozczarowany rządem się nie czuje, bo - "rozmowy w sprawie ratunku dla Rafako i Rafamet toczą się w swoim trybie".

W Raciborzu mieszka ok. 50 tys. osób, w całym powiecie raciborskim prawie 100 tys. Zamknięcie w tym roku spółek Rafako i Rafamet, w których pracę straciło ponad 1000 osób, było tragedią dla wielu rodzin. Teraz od listopada 2025 r. pracę straci kolejnych 159 pracowników zakładu Henkla. Zakłady warzenia mydła powstały tu prawie 200 lat temu. Potem działała polska Pollena, którą w 1991 r. przejął niemiecki koncern Henkel. Oprócz Raciborza ma w Polsce jeszcze dwa inne zakłady, które na razie zagrożone zamknięciem nie są. Henkel w Raciborzu produkuje proszki i płyny do prania oraz półprodukty do detergentów. 

Reklama

159 osób na bruk

- Decyzja o zamknięciu zakładu produkcyjnego w Raciborzu będzie miała wpływ na 159 osób - tłumaczy nam Daria Kuźnik, kierownik ds. komunikacji korporacyjnej Henkel Polska. - Pracownicy w Raciborzu, będą zatrudnieni tylko do czasu zamknięcia fabryki, do końca listopada 2025 r. W ramach trwającej transformacji działu biznesowego Henkel Consumer Brands oraz procesu dostosowania sieci produkcyjnej w Europie, Henkel musiał podjąć tę trudną decyzję. Jest ona spowodowana zmieniającym się zapotrzebowaniem konsumentów i koniecznością adaptacji oferty firmy. 

Daria Kuźnik, podkreśla, że "priorytetem i zobowiązaniem firmy Henkel jest zapewnienie, że wszyscy zwalniani pracownicy będą traktowani z najwyższym szacunkiem, zgodnie z kulturą i wartościami firmy". 

- Odchodzącym firma zaoferuje pakiety odpraw i świadczeń, których wysokość przekroczy wymogi polskiego prawa, oraz pomoc w poszukiwaniu nowej pracy. W ten sposób Henkel chce pomóc pracownikom zakładu w Raciborzu przejść przez ten niełatwy okres zmiany - obiecuje Kuźnik. 

Urzędnicy w pełnej gotowości

Pracownicy PUP w Raciborzu też są w pełni przygotowani. Kiedy blisko 700 osób zwalniało Rafako, na wiele miesięcy wcześniej odbywały się szkolenia dla osób, które miały stracić pracę. Specjaliści rynku pracy na bieżąco spotykali się z pracownikami. Raciborski PUP blisko współpracował też z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Ten sam model PUP chce powtórzyć z Henklem.

- Jesteśmy urzędnikami - nie możemy sobie pozwalać na zaskoczenie. Teraz też jesteśmy przygotowani do działania. Rafako, Rafamet to spółki skarbu państwa, Henkel to spółka akcyjna, giełdowa. Reagujemy na bieżąco, na to co się dzieje. Staramy się, by osoby które potrzebują pracy otrzymały ją jak najszybciej, tak jak w przypadku Rafako. Teraz zostały ogłoszone zwolnienia grupowe 159 pracowników, którzy będą pracować tylko do końca listopada, a potem albo znajdą nową pracę, albo zarejestrują się jako osoby bezrobotne. Osoby pracujące w Henklu to bardzo dobrzy specjaliści, myślę że znajdą szybko nowe zatrudnienie, ale jesteśmy również przygotowani finansowo na wspieranie osób bez pracy. Jeżeli okazałoby się, że kwota w limicie środków w Powiatowym Urzędzie Pracy jest niewystarczająca, wystąpię na pewno o dotację do ministra na ten cel. Gdy pracownicy Henkla odejdą, zakład zostanie wyceniony i wystawiony na sprzedaż. Czy jest szansa na nowego inwestora? Nie wiem. To już jest poza mną

- mówi nam Mirosław Ruszkiewicz, dyrektor PUP w Raciborzu. 

Sprawą zwolnień grupowych w Henklu zajmuje się też raciborski Urząd Miasta.

- Spółka Henkel zapewniła nas, że jej priorytetem jest zagwarantowanie pracownikom pakietów odpraw i świadczeń, a także wsparcie w procesie poszukiwania nowego zatrudnienia. Firma deklaruje również chęć współpracy z nami, z PUP, i przedstawicielami pracowników, prowadząc negocjacje w zakresie warunków odejścia z udziałem związków zawodowych działających w zakładzie - uspokaja nas Joanna Janik z UM w Raciborzu.

Wszystko "na zapalenie płuc"

Marcin Zabochnicki z NSZZ Solidarności raciborskiego Henkla jest innego zdania. W mediach lokalnych - "Nasz Racibórz" - ocenił, że "wszystko dzieje się nagle, na zapalenie płuc". Powodem tego - jego zdaniem - "miała być słaba sprzedaż".

Rozmawiamy także z posłem z Raciborza, Michałem Wosiem z Prawa i Sprawiedliwości, m.in. byłym ministrem środowiska.

- To kolejna tragedia, bo dzieje się to bezpośrednio po sytuacji z Rafako i wyrzuceniu kilkuset osób na bruk. To łącznie już prawie 2 tys. ludzi. Henkel siłą rzeczy wpisał się w krajobraz miasta, bo zakłady chemiczne działały tu od prawie 200 lat. Pracowało tam wiele pokoleń. Wiele osób. To jest kolejna, bardzo zła wiadomość, mimo obecności na rynku powiatu raciborskiego tak dużego przedsiębiorcy, jakim są Eko-Okna. Ten rynek nie jest zupełnie chłonny, jest podatny na inne wstrząsy gospodarcze

- mówi portalowi niezalezna.pl Michał Woś. 

Premier Tusk słowa nie dotrzymał!

Premier Tusk dla zlikwidowanych spółek Rafamet i Rafako obiecał 300 mln zł., by ratować zakłady i tym samym miejsca pracy powiatu raciborskiego. Premier słowa jednak nie dotrzymał. Pytamy więc, czy prezydent Raciborza Jacek Wojciechowicz, związany z Platformą, nie czuje się polskim rządem rozczarowany.

- W piśmie skierowanym do pana prezydenta Wojciechowicza dotyczącym Rafako, pan Robert Kropiwnicki - sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, wskazał, że w kwietniu br. podpisano jednak umowę inwestycyjną pomiędzy Agencją Rozwoju Przemysłu, Towarzystwem Finansowym Silesia sp. z o.o., a Polimex Mostostal S.A. Nowy model biznesowy przewiduje zaangażowanie w strategiczne sektory gospodarki. Po uzyskaniu wymaganych zgód spółka przejmie kluczowe aktywa i kompetencje Rafako. Liczymy, że to otworzy nowe możliwości rozwoju dla regionu raciborskiego oraz jego mieszkańców - komentuje Joanna Janik z Biura Prasowego UM w Raciborzu.

Z kolei giełda wierzyła obietnicom Donalda Tuska tylko początkowo, akcje Rafako podskoczyły na wiosnę. Potem jednak nastąpił wielki spadek cen. 21 lipca br. akcje Rafako zostaną wycofane z GPW.

To wynik Zielonego Ładu

Poseł Woś komentuje:

- To co najbardziej smuci, to to, że sprawa Henkla to bezpośredni wynik Zielonego Ładu, tej skrajnie szkodliwej polityki europejskiej, a jednocześnie dowód na to, że kapitał ma narodowość. Henkel to niemiecka firma, która zamyka zakłady produkcyjne poza centralą. W centrali biorąc pod uwagę politykę niemiecką, miejsca pracy utrzyma, ale większą część produkcji wyniesie poza Europę. Z tego, co mówią sami pracownicy, niektóre z linii produkcyjnych w Raciborzu już są pakowane i mają być wywożone do krajów Ameryki Południowej. To jest jawny dowód na skrajnie szkodliwą politykę Zielonego Ładu, która zwija europejski przemysł, powoduje że Europa staje się gospodarczym skansenem, i że nawet niemieckie firmy uciekają za granicę. Nasz rząd nie reaguje. Mamy w nim takich ludzi, jak pani Urszula Zielińska, wiceminister klimatu, która wprost - jako jedna z pierwszych w Europie postulowała zaostrzenie polityki klimatycznej, do 90 proc. redukcji dwutlenku węgla. Obecnie zostało wdrożone 55 proc., a co dopiero będzie się działo przy 90 procentach... 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama