Wołodymyr Buha
O autorze
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Artykuły autora Wołodymyr Buha
Minister obrony Norwegii dla Niezalezna.pl. „Najważniejsze, by NATO nadal wspierało Ukrainę”
Siły ukraińskie – i naród ukraiński – wykazały ogromną determinację w obronie swojego kraju przed inwazją. Imponujące jest to, jak Ukraińcy wspólnie stawiają opór armii najeźdźców w niezwykle trudnych warunkach – mówi w ekskluzywnym wywiadzie dla portalu Niezalezna.pl minister obrony Królestwa Norwegii Bjørn Arild Gram. - Wspieramy prawo Ukrainy do decydowania o kursie własnej polityki obronnej i zagranicznej. 30 członków NATO decyduje, kiedy kraj kandydujący może zostać przyjęty do bloku. Teraz najważniejsze jest, aby sojusznicy z NATO nadal udzielali Ukrainie silnego wsparcia – dodaje.
TYLKO U NAS! Minister energetyki Ukrainy dla Niezalezna.pl: Putin chce złamać ukraińskiego ducha, ale mu się nie uda
Niedawno na teren Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, z której prowadzony jest ostrzał terytoriów Ukrainy, sprowadzono rosyjski system rakietowy „Grad”. Oznacza to, że w istocie Federacja Rosyjska po prostu wykorzystuje ukraińską elektrownię jądrową jako tarczę nuklearną, ukrywając swoje zbrodnie wojenne. Dopiero po fizycznym opuszczeniu przez Rosjan elektrowni i zamknięciu za nimi drzwi oraz przekazaniu kontroli nad elektrownią legalnemu ukraińskiemu operatorowi świat będzie miał gwarancje przestrzegania zasad bezpieczeństwa jądrowego w obiekcie - mówi portalowi Niezalezna.pl Herman Hałuszczenko, minister energetyki Ukrainy.
Żona zaginionego ukraińskiego żołnierza: „Trudno żyć w zawieszeniu, kiedy ból wypala cię od środka”
Wychodząc za mąż, nie zakładały takiego scenariusza. Ale teraz mężnie przechodzą najtrudniejszą w ich życiu próbę, żyjąc w zawieszeniu, nie wiedząc, co się stało z ich mężami, i czekając na ponowne spotkanie z nimi. „Kiedy ból narasta każdego dnia i wypala od środka, kiedy każdego dnia, każdej minuty myśli się o jednym: gdzie on jest, co z nim jest, jak dalej żyć? Kiedy Twój 7-letni syn spędza pół dnia na modlitwie na kolanach, prosząc o szczęśliwy powrót taty” – opowiada jedna z kobiet, mąż której zaginął bez wieści, walcząc.
Historia ukraińskich „Romeo i Julii”. Ich życie na „przed i po” podzieliła rosyjska rakieta
Celowo wybrali zawód ratowników, bo od dzieciństwa marzyli, by pomagać ludziom, ratować tych, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji. W Państwowej Służbie Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, gdzie oboje pracują, odnaleźli siebie. Być może to właśnie miłość uratowała ich przed nieuniknioną śmiercią - 10 kwietnia 2022 r., kiedy rosyjska rakieta spadła o 7 m od ratowników. Historia ukraińskich „Romeo i Julii” w odróżnieniu od oryginału ma szczęśliwy koniec.