Złodzieje wolności
W zamieszaniu, które dzisiaj widzimy w Polsce, łatwo może nam umknąć istota sporu pomiędzy obozem władzy a resztą społeczeństwa. Podstawową wartością – oprócz życia człowieka – chronioną przez państwo jest wolność.
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
W zamieszaniu, które dzisiaj widzimy w Polsce, łatwo może nam umknąć istota sporu pomiędzy obozem władzy a resztą społeczeństwa. Podstawową wartością – oprócz życia człowieka – chronioną przez państwo jest wolność.
Decyzja o likwidacji mediów publicznych jest nie tylko całkowicie bezprawna, ale też rodzi wiele pewnie trudnych do przewidzenia dla „zamachowców” konsekwencji.
W czwartek podpułkownik Bartłomiej Sienkiewicz, którego koalicja 13 grudnia mianowała ministrem kultury, oświadczył, że nie będzie nas wpuszczał na konferencje prasowe, dopóki nie przekona się, że TV Republika nie jest „telewizją złodziejską”. Kradzież miała polegać na tym, że w budynku TVP Info realizowaliśmy materiały o tym, co dzieje się w TVP Info - pisze dziś w Gazecie Polskiej Codziennie Tomasz Sakiewicz.
Mam dziwne przeczucie, że jeżeli obecny rząd będzie dalej robił to, co robi, to jego losy mogą być dosyć szybko przesądzone. Nawet jeżeli dzisiaj koalicja wygląda na zabetonowaną, to za parę miesięcy, szczególnie jeżeli wybory do samorządów i europarlamentu nie pójdą jej najlepiej, z tego betonu mogą zacząć się sypać okruszki. Obóz patriotyczny powinien być gotowy na nową propozycję dla wyborców, która będzie trochę szersza niż tylko tradycyjny elektorat PiS - pisze Tomasz Sakiewicz w najnowszej "Gazecie Polskiej".
Czy pamiętają Państwo, za co skazywano opozycjonistów w PRL? Za zaśmiecanie miasta – tych, którzy rozrzucali ulotki, za udział w nielegalnych wiecach – tych, którzy robili manifestacje. W czasie legalnych spędów protestować też nie wolno było, bo zakłócało to manifestację.