Tomasz Duklanowski
O autorze
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Artykuły autora Tomasz Duklanowski
Artykuły autora
W tej sprawie posłowie PO rozsiewają fake newsy. "Jeśli nie pomagacie, nie przeszkadzajcie"
- To kolejny fake news i działanie na szkodę Grupy Azoty w czasie, kiedy wszyscy walczymy z koronawirusem – tak o interpelacji posłów Platformy Obywatelskiej mówi prezes Grupy Azoty Wojciech Wardacki. Posłowie Marchewka, Nitras i Łącki złożyli w Sejmie interpelacje na temat sporu zbiorowego i groźby strajku w Zakładach Chemicznych Police Grupa Azoty. Dwa tygodnie wcześniej zostało podpisane... porozumienie ze związkami – pracownicy dostaną 350 złotych podwyżki.
Biznesmen, który korumpował Gawłowskiego: „Byliśmy jak bracia”
Był dla mnie jak starszy brat – tak o zażyłych relacjach z byłym sekretarzem generalnym PO senatorem Stanisławem Gawłowskim mówił wczoraj w sądzie Bogdan K., biznesmen z Kołobrzegu. To właśnie jemu prokuratura postawiła zarzut przekazania Gawłowskiemu apartamentu w Chorwacji i 100 tys. zł łapówki w zamian za pomoc w ustawieniu wielomilionowych przetargów. W prokuraturze się przyznał, wczoraj w sądzie ze wszystkiego się wycofał.
Warszawscy prawnicy chronią marszałka. Kancelaria ucina pytania o fundację prof. Grodzkiego
Po to, żeby nie odpowiedzieć radnej Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego na pytanie dotyczące fundacji, na którą marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki miał brać pieniądze za operacje, urząd marszałkowski zlecił opinię prawną warszawskiej Kancelarii Prawnej Chmaj i Wspólnicy. Warszawska kancelaria dostała zlecenia, mimo że przetarg na obsługę prawną urzędu marszałkowskiego na kwotę 5 mln zł wygrała szczecińska Kancelaria Prawna Mazurkiewicz Cieszyński Mazuro, także związana z PO - czytamy w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".
Senator Gawłowski nadal zaprzecza. Miał przyjąć 700 tys. łapówki, twierdzi, że działał w interesie publicznym
Wszystko, co robiłem, robiłem zgodnie z prawem i w interesie publicznym – powiedział wczoraj senator Stanisław Gawłowski tuż przed wejściem na salę rozpraw. To główny oskarżony w aferze melioracyjnej. Ten były prominentny polityk Platformy Obywatelskiej miał przyjąć 700 tys. zł łapówek w zamian za pomoc w ustawianiu przetargów, uczestniczył również w praniu brudnych pieniędzy, a także dokonał plagiatu pracy doktorskiej.