mm
O autorze
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Artykuły autora mm
Dyrektorskie posadki dla działaczy PSL i ich rodzin w KOWR. Skala zjawiska poraża [NAZWISKA]
Politycy i działacze PSL na ogromą skalę są zatrudniani w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa. Mieli oni przejąć aż 75 procent oddziałów terenowych w całej Polsce. Dyrektorów związanych z partią Kosiniaka-Kamysza jest aż 13 na 17 funkcjonujących placówek. Łącznie na 51 stanowisk kierowniczych przedstawiciele PSL-u otrzymali ich 30. W KOWR-ach zatrudniani są także członkowie rodzin polityków PSL-u.
Zostało im kilka miesięcy do emerytury. „Uśmiechnięte” władze PKP Cargo wyrzuciły ich na bruk. „Jak śmiecia”
- Zasłużeni pracownicy, którzy pracują około 40 lat albo nawet dłużej dla polskiej kolei, dla Polaków, obsługując ten fundamentalny sektor państwa polskiego, otrzymują wypowiedzenia z pracy. W żadnym kraju nie powinno być tak, że ludzie, którzy całe swoje życie poświęcili nam, są na końcu wyganiani jak jacyś zbrodniarze, przestępcy, zwalniani w tak paskudny sposób - powiedział Adam Andruszkiewicz, poseł PiS podczas konferencji prasowej w Białymstoku, w której wzięli udział również zwalniani pracownicy PKP Cargo.
Cztery ekspresy do kawy, ekskluzywny zegarek. Oto, co za pieniądze podatników kupili Gajewska i Myrcha do biur
Po tym jak ujawniono, że Kinga Gajewska i Arkadiusz Myrcha pobierają łącznie ponad 7 tysięcy złotych na wynajem mieszkania w Warszawie pomimo tego, iż oboje są właścicielami nieruchomości, internauci i komentatorzy zaczęli jeszcze dokładniej przyglądać się majątkowi obu parlamentarzystów PO. Okazuje się, że Myrcha w poprzedniej kadencji Sejmu kupił do swojego biura poselskiego aż cztery ekspresy do kawy, z kolei Kinga Gajewska wzbogaciła swoje biuro poselskie o... zegarek Apple Watch i dwa odkurzacze.
„Próba rozegrania nowej PR-owskiej sztuczki”. Politycy o aferze z „alko-tubkami” i działaniach Tuska
- Ministerstwo Zdrowia wiedziało od miesiąca o tym, bo posłowie opozycji o tym informowali. To próba odwrócenia uwagi od czegoś tą wielką dyskusją. Tym się dziś polski rząd ma zajmować, naprawdę? Po powodzi? - powiedział Marcin Przydacz, poseł PiS w programie "W punkt" na antenie TV Republika odnosząc się do sprawy "alko-tubek".