Debata bez koncesji
Dla wywołania społecznej emocji nie jest ważne, czym dane wydarzenie jest, a to, jak wygląda. Sędzia, która na podstawie własnych uprzedzeń i wątpliwego wniosku o odebraniu koncesji obu opozycyjnym telewizjom, Republice i WPolsce24, nie musiała wydawać decyzji, będąc na łączu z URM lub sztabem Rafała Trzaskowskiego. Jej wcześniejsza aktywność i zaangażowanie polityczne pokazują, że wyrok wydała samodzielnie. Może nawet zbyt samodzielnie, bo według skrzywdzonych nim mediów i KRRiT nie ma on realnej podstawy prawnej. Jak większość rzeczy, które na naszych oczach dzieją się w Polsce.