4 czerwca a Afroamerykanie
Po raz kolejny totalna opozycja zwiera szeregi wokół hasła 4 czerwca. Znów data ta staje się symbolem wolności i tolerancji, walki z PiS. I znów część prawicy dostaje szewskiej pasji i zaczyna tłumaczyć, że 4 czerwca to zdrada, komunizm i ogólny upadek. Niesłusznie. Ale może zacznijmy od Afroamerykanów w tytule tego felietonu. Proponuję eksperyment myślowy.