Agnieszka Kołodziejczyk
O autorze
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Artykuły autora Agnieszka Kołodziejczyk
Śląsk: były prominentny działacz Platformy na ławie oskarżonych. Dawid K. usłyszał 11 zarzutów
Dawid K., prezydent Świętochłowic w latach 2010-2018, był prominentnym działaczem Platformy Obywatelskiej. W 2021 r. gliwicka prokuratura przedstawiła mężczyźnie 11 zarzutów. Samorządowiec miał m.in. zatrudniać w urzędzie miejskim jako asystentki dwie opiekunki dla swoich dzieci, przywłaszczyć służbowy sprzęt elektroniczny wart prawie 100 tys. zł, a także przyznać swoim współpracownikom bezpodstawnie premie na blisko 1 mln zł. Początkowo na ławie oskarżonych zasiadał razem z byłym wiceprezydentem Świętochłowic i pracownikami magistratu, dziś przed Wydziałem Karnym Sądu Okręgowego w Katowicach odbyła się pierwsza rozprawa, po tym jak sąd zdecydował o wyłączeniu sprawy K. Dawid K. był na rozprawie, ale odmówił składania wyjaśnień. Chętnie rozmawiał za to z dziennikarzami.
Karol Nawrocki dla Niezalezna.pl o przywilejach esbeków: Tak nie powinno być w wolnej i demokratycznej Polsce
Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, pytamy m.in. jak to świadczy o obecnie rządzących, skoro w tym roku dzięki działaniom MSWiA, już 700 osób odzyskało emerytury esbeckie, co ujawnił portal Niezalezna.pl. - To bardzo niepokojące, że po 35 latach od rozpoczęcia procesu transformacji ustrojowej Polski - nasz kraj się cofa w tym procesie, a sprawcy odzyskują przywileje emerytalne, podczas gdy ofiary komunistów wciąż czekają na sprawiedliwość. Ci, których widzimy dzisiaj w Katowicach, odznaczeni Krzyżem Wolności i Solidarności, byli działacze opozycji antykomunistycznej często żyją skromnie, podczas gdy funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa przywraca się przywileje emerytalne. Tak nie powinno być w wolnej i demokratycznej Polsce - mówi w rozmowie z Niezalezna.pl dr Karol Nawrocki.
Wielka woda opada, pracy nie brakuje. Ze skutkami powodzi walczą wszystkie służby
- Z naszego punktu widzenia powódź się nie zakończyła, kontynuujemy prace. Mimo że w zbiorniku Racibórz Dolny, największym zbiorniku przeciwpowodziowym w Polsce, mamy niewiele wody, trwa m.in. sprawdzanie stanu wałów przeciwpowodziowych, tam gdzie jest to możliwe. Wykonujemy też część napraw. Wciąż umocnione są wały odrzańskie, zabezpieczenia nie są rozbierane, bo stan wody nadal jest wysoki - mówi nam Linda Hofman, rzecznik prasowy PGW "Wody Polskie", Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach (RZGW). W Śląskiem ciągle obowiązuje zakaz wchodzenia na wały przeciwpowodziowe.
Dramatyczna sytuacja na Śląsku. "Straż pożarna i WOT dają z siebie wszystko"
W Śląskiem, które obok Dolnego Śląska i Opolszczyzny ucierpiało najbardziej, nadal najtrudniejsza sytuacja jest w powiecie bielskim i cieszyńskim, ale też pszczyńskim, wodzisławskim i raciborskim. Trwa umacnianie wałów przeciwpowodziowych, odpompowywanie wody z zalanych posesji i dróg. Nadal obowiązuje I stopień zagrożenia ulewami. Dziś od północy ewakuowano 235 osób. - Już widzimy, że prawdopodobnie sprawdzi się oddany do użytku w 2020 r., zbiornik przeciwpowodziowy Racibórz Dolny. Zbiornik pomieści 185 mln m sześc. wody i ochroni przed powodzią prawie 2 mln ludzi - mówi nam Jarosław Wieczorek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, wojewoda śląski w latach 2015-2023.