Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Ważna uwaga cenionego profesora. "Europa ma pewną wstydliwą tajemnicę..."

- Polska to "zdolne dziecko" tego kontynentu, ale bądźmy brutalnie szczerzy: zachowujemy się jak ten gnębiony kujon, który radośnie odrabia prace domowe wszystkich innych za grosze, a oni zgarniają wszystkie korzyści i dorabiają się fortun - pisze prof. Piotr Sankowski, szef Instytutu Badawczego IDEAS.

Prof. Piotr Sankowski, jeden z najlepszych na świecie naukowców zajmujących się badaniem sztucznej inteligencji, szef Instytutu Badawczego IDEAS, zamieścił interesujący komentarz dotyczący obecnej sytuacji Polski w kontekście badań i rozwoju. 

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Punktem wyjścia była żartobliwa mapa opisująca narody europejskie. Polska została na niej określona jako "talented kid" - utalentowane dziecko.

- Europa ma pewną małą wstydliwą tajemnicę. Polska to "zdolne dziecko" tego kontynentu, ale bądźmy brutalnie szczerzy: zachowujemy się jak ten gnębiony kujon, który radośnie odrabia prace domowe wszystkich innych za grosze, a oni zgarniają wszystkie korzyści i dorabiają się fortun

- zaznaczył prof. Sankowski.

Zgodził się, że mapa jest trafna i Polska jest "utalentowanym dzieckiem", tylko zabrakło dopisku - "które nie ma pojęcia, jak jest genialne".

- Spójrzmy na twarde dane. Zajmujemy obecnie 2. miejsce na świecie pod względem łącznej liczby medali zdobytych na Międzynarodowej Olimpiadzie Informatycznej w historii. Drudzy na świecie. Jesteśmy absolutną fabryką talentów w dziedzinie algorytmów i matematyki - podkreślił profesor.

Co robi Polska z tym potencjałem? Eksportuje go.

- Zamiast budować własne imperia warte biliony dolarów, od lat tworzymy po cichu rdzenie oprogramowania, budujemy deeptech, i trenujemy modele sztucznej inteligencji, które napędzają zachodnie startupy. Jesteśmy najlepsi w swoim rodzaju w outsourcingu siły intelektualnej, pokornie akceptując poklepywanie po plecach, gdy inni wchodzą na giełdę dzięki naszej pracy

- napisał prof. Sankowski.

W ocenie specjalisty, Polska dysponuje siłą intelektu, która pozwoliłaby nam zdominować globalny rynek deeptech.

- Brakuje nam jednak odwagi, by objąć kontrolę nad swoją własnością intelektualną, zatrzymać talenty w kraju i budować własnych globalnych liderów rynku. Czas, by "utalentowane dziecko" skończyło odrabiać prace domowe za łobuza, a zaczęło trząść całą szkołą - dodał profesor.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Gospodarka