Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Próg dochodowy w 800 plus? Wiceminister z rządu Tuska zabrał głos na temat zmian

- 800+ jest bardzo tanie w obsłudze. Jeśli zdecydowalibyśmy się na wprowadzenie mechanizmu progu dochodowego, dodatkowych kryteriów – koszty byłyby znacznie większe - mówił dzisiaj w Radiu Zet Sebastian Gajewski (Lewica), wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej w rządzie Donalda Tuska.

800 Plus to nowsza wersja flagowego programu Prawa i Sprawiedliwości - Rodzina 500 Plus. W pierwotnej wersji, program funkcjonował od 1 kwietnia 2016 r. i zakładał wsparcie w wysokości 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dzieci w rodzinie. W lipcu 2019 r. rozszerzono program na każde dziecko. Program chwalony był często za bezwarunkowość i powszechność. Z drugiej strony nieustannie spotykał się z atakami środowisk liberalnych, zarzucających "rozdawnictwo" oraz de facto wspieranie zjawisk patologicznych w części rodzin. Z tą retoryką często występowali politycy obecnego obozu rządzącego.

W 2023 r. rząd Prawa i Sprawiedliwości ogłosił podniesienie kwoty świadczenia do 800 zł miesięcznie i jeszcze przed zmianą władzy uchwalono i podpisano ustawę zmieniają 500 Plus na 800 Plus. Zmiana obowiązuje od 1 stycznia 2024 r. i sukces z tym związany przypisał sobie obecny obóz rządzący z Donaldem Tuskiem na czele, choć sam szef rządu długo był co najmniej sceptyczny wobec tego programu.

Nie milkną jednak głosu, szczególnie ze środowisk liberalnych, nawołujące do rewizji programu lub jego częściowego wygaszenia.

Dziś w Radiu Zet Sebastian Gajewski (Lewica), wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej uciął ewentualne spekulacje.

Stwierdził, że obecnie kwota świadczenia jest adekwatna, jednak w przyszłości musi pojawić się debata o ewentualnym jego podwyższeniu.

- Zdajemy sobie sprawę, że siła nabywcza spada i pewnie przyjdzie taki moment kiedy, od kiedy i o ile podwyższyć świadczenie 800+, ale nie mówimy o roku 2026 i 2027

- dodał Gajewski.

Uznał również, że nie jest potrzebne wprowadzanie progu dochodowego przy udzielaniu świadczenia.

W państwie, w którym mamy bardzo niską dzietność i bardzo chcemy wspierać rodzicielstwo, uważam, że każdemu z rodziców, którzy podejmują się trudu urodzenia i wychowania dziecka należy się pomoc państwa. Bez względu na to czy rodzic jest zamożny, średnio zamożny czy mniej zamożny

- powiedział.

Przyznał przy okazji, że obsługa świadczenia obecnie jest tania i zajmuje się nią kilkadziesiąt osób w całej Polsce - zatrudnionych w Białymstoku, Zambrowie i Słupsku.

- 800+ jest bardzo tanie w obsłudze. Jeśli zdecydowalibyśmy się na wprowadzenie mechanizmu progu dochodowego, dodatkowych kryteriów – koszty byłyby znacznie większe

- wskazał Sebastian Gajewski.

 

Źródło: Radio Zet, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Gospodarka