Tylko w pierwszym półroczu br. Krajowa Administracja Skarbowa wykryła niemal tyle fikcyjnych faktur, ile w całym 2024 r. Wśród zakwestionowanych dokumentów było prawie 258 tys. faktur z datą wystawienia w 2024 r., ponad 80 tys. z datą 2025 r. i ponad 3,5 tys. z pierwszego półrocza 2026 r. Jednocześnie maleje liczba podmiotów wystawiających fikcyjne dokumenty. Te z datą z tego roku wystawiły zaledwie 24 podmioty – czytamy w „DGP”.
Puste faktury służą nie tylko wyłudzaniu zwrotów podatku. Jak podaje dziennik, mogą też potwierdzać fikcyjne zakupy substancji rzekomo wykorzystywanych do produkcji leków recepturowych, by uzyskać refundację z Narodowego Funduszu Zdrowia.
– Mamy również sygnały o finansowaniu w ten sposób działalności grup przestępczych
– mówi „DGP” wiceminister finansów i zastępca szefa KAS Zbigniew Stawicki. Fikcyjne dokumenty mają uwiarygadniać przelewy bankowe.
Jak czytamy w „DGP”, w wyniku 207 audytów środków publicznych, z których 145 zakończono, ujawniono nieprawidłowości na ponad 120 mld zł. KAS skierowała do prokuratury 260 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstw, dotyczących kwot przekraczających 106 mld zł. Wszczęto ponad 200 śledztw.
KAS ogranicza liczbę kontroli podatkowych i celno-skarbowych, koncentrując się na mniej sformalizowanych czynnościach sprawdzających oraz obszarach najbardziej narażonych na oszustwa. Według cytowanego przez dziennik wiceministra takie podejście zmniejsza liczbę kontroli, ale zwiększa liczbę i wartość ustaleń. W ub.r. kwota wykrytych nieprawidłowości wzrosła o ponad 29 proc. – do 19,05 mld zł z 14,76 mld zł rok wcześniej. Tendencja wzrostowa utrzymała się także w pierwszym półroczu br.