Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Niemcy budowali tramwaje od 100 lat. Aż weszła firma z Bydgoszczy

Zaczęło się wiosną 2025 roku. Pracownicy fabryki w Lipsku dostali złą wiadomość. Firma, w której budowali tramwaje od pokoleń, ogłosiła upadłość. Lipsk czekał na nowe tramwaje, Dortmund i Würzburg też. Nikt nie wiedział, czy w ogóle je dostaną. Potem zadzwonił telefon z Bydgoszczy.

Firma, której nikt się nie spodziewał

Pesa Bydgoszcz to największy polski producent pojazdów szynowych. Prawie 4 tysiące pracowników, fabryki w Bydgoszczy i Mińsku Mazowieckim, pojazdy w 11 krajach Europy. Tramwaje z Bydgoszczy jeżdżą w Warszawie, Kijowie, Tallinie i Sofii.

Firma właśnie sfinalizowała przejęcie 100 procent udziałów HeiterBlick. Umowę podpisano jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Po spełnieniu wymaganych prawem formalności transakcja została właśnie domknięta. Zarząd Pesy pojechał do Lipska na spotkanie z załogą i przedstawił plany rozwoju zakładu. Zgodnie z zapowiedziami, 250 pracowników w Lipsku i Grinnie zachowują miejsca pracy.

Po stu latach Niemcy stają się klientem

Niemcy budowali w Lipsku tramwaje od początku XX wieku. Przez dekady właśnie stąd dostarczali pojazdy do innych niemieckich miast, wpisując się w tradycję przemysłową Saksonii głębiej niż niejeden producent samochodów.

Pesa nie przejęła upadającej firmy po to, żeby ją zamknąć. Zakłady w Lipsku mają być rozwijane. Plan zakłada zwiększenie mocy produkcyjnych do 25 tramwajów rocznie. Nowe konstrukcje będą powstawać w Bydgoszczy przy użyciu zautomatyzowanej produkcji i robotów do spawania laserowego, a montaż końcowy i obsługa niemieckiego rynku zostanie przy Lipsku.

Pesa już teraz produkuje w Bydgoszczy nadwozia dla tramwajów zamówionych przez Lipskie Zakłady Komunikacyjne. Docelowo jeden zakład obsługuje Europę Środkową i Wschodnią, drugi ma być hubem dla Niemiec, Austrii, Szwajcarii i Beneluksu.

Co o tym piszą w Lipsku?

Miejscowy dziennik "Leipziger Volkszeitung" napisał, że "gospodarczy dreszczowiec dobiegł końca". Gazeta zwróciła uwagę na coś, czego żaden polski portal nie odnotował wystarczająco głośno: po upadku muru berlińskiego to niemieckie koncerny wykupywały firmy na wschodzie, żeby produkować taniej. Teraz zawiał wiatr zmian.

Agencja Bloomberg podaje, że polskie przedsiębiorstwa coraz częściej przejmują uznane niemieckie marki. HeiterBlick jest jednym z najgłośniejszych takich przypadków.

Niemcy są największym rynkiem tramwajowym w Europie

To nie jest przypadkowy zakup. Niemcy mają największy rynek tramwajowy na kontynencie. Wejście na niego przez własny zakład w Lipsku daje Pesie coś, czego żaden zagraniczny dostawca nie miał, czyli bezpośredni dostęp do przetargów, lokalnych relacji i procedur dopuszczeniowych, które od lat były barierą nie do przeskoczenia z zewnątrz.

Bydgoska firma buduje swoją pozycję w Niemczech od lat. Pojazdy produkowane w Polsce jeżdżą już dla Deutsche Bahn i kilku regionalnych przewoźników. Teraz do tych kontraktów dochodzi coś nowego, własna fabryka tramwajów w sercu Niemiec.

Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Piotr Matczuk powiedział wprost: "Pesa nie tylko zwiększa skalę działalności, ale staje się inwestorem obecnym bezpośrednio na największym europejskim rynku tramwajowym."

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Gospodarka