W poniedziałek Orlen SA poinformował, że jego marża detaliczna na olej napędowy została obniżona z 25 groszy „niemal do zera”, co ma ograniczyć skutki gwałtownego wzrostu cen paliw na świecie. Ponadto spółka przekazała, że od 12 marca do 3 maja każdy kierowca korzystający z aplikacji Orlen Vitay przez kolejnych osiem weekendów kupi do 50 litrów benzyny lub oleju napędowego w cenie obniżonej o maksymalnie 35 groszy.
W środę Miłosz Motyka, minister energii, wskazał, że "ceny hurtowe Grupy Orlen w dół po raz pierwszy od wybuchu wojny".
Z danych publikowanych przez Orlen wynika, że w przypadku benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 cena hurtowa wynosi w środę 5 178 zł za metr sześc., natomiast we wtorek było to 5 272 zł za metr sześc. - obniżka wynosi więc 94 zł za metr sześc. Koncern obniżył też o 102 zł za metr sześc. hurtową cenę benzyny bezołowiowej Super Plus 98 do 5 726 zł za metr sześc. w środę z 5 828 zł za metr sześc. we wtorek. Jak podaje Orlen, spadła jednocześnie hurtowa cena oleju napędowego Ekodiesel o 164 zł za metr sześc. - w środę wynosi ona 6 195 zł za metr sześc., a we wtorek było to 6 359 zł za metr sześc.
Dzisiaj jednak, ceny hurtowe benzyny znów wzrosły. 95 kosztuje w hurcie 5243 zł za m3, a 98 - 5790 zł za m3. Cena Ekodiesla utrzymuje się na podobnym poziomie, jak w środę.
Czy paliwo mogłoby być tańsze?
Analityk Daniel Kostecki wskazuje jednak, że nawet mimo obniżki marż w detalu, Orlen "jest na plusie" z uwagi na zarządzenie polityką cenową.
Orlen obniża bowiem "mocno widoczne" marże w detalu, a podnosi "mniej widoczne" marże w hurcie
Ekstra marża Orlenu w hurcie na dziś to 40 gr na litrze diesla w porównaniu do średniej od początku roku. Czyli netto paliwo w Polsce byłoby tańsze, gdyby spółka sprzedawała hurt z narzutem jak do początku marca 2,53 na litrze i trzymała 25 gr marży detalicznej niż jak teraz sprzedaje hurt z wyższym narzutem i mówi, że obniża o 25 gr marżę w detalu
- argumentuje Kostecki.
Jak wskazuje Kostecki, różnica między ceną diesla na giełdzie ICE a ceną hurtową Orlenu (tzw. premia lądowa) od początku marca rośnie. Orlen podnosi tę "ekstra premię" - jak podaje analityk - "sprzedając stacjom paliw w hurcie znacznie drożej, niż wynikałoby to z rynkowych uwarunkowań". Historyczna różnica oscylowała ok. 2535 zł na m3, a niedawno sięgnęła blisko 3200 zł.
Zdaniem Kosteckiego, zyski z hurtu mają finansować obniżki w detalu.
Ekstra marża Orlenu w hurcie na dziś to 40 gr na litrze diesla w porównaniu do średniej od początku roku. Czyli netto paliwo w Polsce byłoby tańsze, gdyby spółka sprzedawała hurt z narzutem jak do początku marca 2,53 na litrze i trzymała 25 gr marży detalicznej niż jak teraz… pic.twitter.com/s4K81cbGew
— Daniel Kostecki, CAI (@Dan_Kostecki) March 12, 2026
Jak wynika z innego wpisu Kosteckiego, chodzi o niebagatelne stawki.
Jeśli za szczytową przyjmiemy w hurcie "ekstra premię" w wysokości ok. 64 gr na litrze diesla, to przy konsumpcji 63 mln litrów dziennie mówimy o ponad 40 mln zł.
W 2024 r. konsumpcja diesla ON w Polsce wyniosła 23,12 mld litrów. Daje to 63 mln litrów dziennie. Więc łatwo sobie policzyć o jakich pieniądzach mówimy, gdy ekstra narzut wynosi kilkadziesiąt groszy więcej niż dotychczas. https://t.co/sODUIgQHOI pic.twitter.com/IBUU6BXr05
— Daniel Kostecki, CAI (@Dan_Kostecki) March 12, 2026
Cóż, Orlen od wczoraj leci w kulki. Finansuje rozkazy polityczne, czyli te wszystkie promki dla detalu, z której i tak tiry nie skorzystają, wyższa marżą w hurcie... To dodatkowo oznacza też dojenie franczyzobiorców, bo Orlen drożej sprzedaje hurt niż wynika z rynku, a… pic.twitter.com/aI2YUvJMXc
— Daniel Kostecki, CAI (@Dan_Kostecki) March 10, 2026