Do końca I kwartału br. wartość gwarancji udzielonych przez BGK z programu de minimis wyniosła blisko 58 mld zł. Tym samym bank zabezpieczył kredyty przedsiębiorców o wartości 102,5 mld zł.
Zdaniem szefowej Banku Gospodarstwa Krajowego, Beaty Daszyńskiej-Muzyczka, inwestycje potrzebują odpowiedniego lewarowania i mobilizowania kapitału poprzez mechanizmy bankowe. – Chodzi o takie instrumenty i produkty, które pozwalają nie tylko wydać środki, ale dzięki lewarowaniu jak najlepiej i jak najefektywniej wykorzystać je do budowania gospodarki. Zadaniem nas, jako bankowców, jest znalezienie najlepszego rozwiązania, aby sfinansować dany projekt – powiedziała prezes. Jej zdaniem pieniędzy w systemie finansowo-bankowym jest wystarczająco dużo, aby mierzyć się nawet z najbardziej wymagającymi projektami. Daszyńska-Muzyczka zastanawiała się również, czy sektor w ogóle dostrzega te trudne projekty, czy tylko liczy na proste i łatwe finansowanie oraz szybki zwrot z inwestycji. – Prawdopodobnie jest to problemem, bo często słyszę od przedsiębiorców, że mają projekty, tylko nikt nie chce ich sfinansować.
Dzisiaj zaczynamy rozmawiać z europejskimi instytucjami o tym, jak wykorzystywać tzw. blended instruments, czyli połączenie różnych rozwiązań finansowych. Chcemy dopasowywać rozwiązania, a nie tylko stosować proste finansowanie projektów – powiedziała prezes BGK.
Bank ma doświadczenie w stosowaniu rozwiązań, które odpowiadają na potrzeby firm i wspierają rozwój gospodarki. Flagowym programem są gwarancje de minimis.
Szefowa BGK przypomniała, że przed kilkoma laty bank był jedną z pierwszych instytucji, które podpisały umowę z Europejskim Funduszem Inwestycyjnym, dzięki czemu możliwe było przeznaczenie na gwarancje kolejnej puli środków – w pierwszym roku obowiązywania nowej umowy był to niecały 1 mln zł, a niebawem będzie to aż sześciokrotnie więcej.
– Kiedy w 2015 r. ruszaliśmy z projektem COSME, to było 800 mln zł. Następna transza, którą podpisaliśmy w kwietniu tego roku i lada chwila do nas trafi, sześciokrotnie zwiększy możliwości programu. Do Polski trafi łącznie 4,8 mld zł na gwarancje dla małych i średnich przedsiębiorców. Dzięki tym pieniądzom firmy będą mogły skorzystać z 6 mld zł w formie kredytów – tłumaczyła prezes BGK. – To doskonały instrument, który przyczynia się do rozwoju polskiej gospodarki – dodała.
Przypomniała, że BGK oprócz zarządzania systemami gwarancyjnymi jest też tzw. funduszem funduszy dla dystrybucji środków z regionalnych programów operacyjnych województw. – Dzisiaj uruchomiliśmy już ponad 1 mld zł z 6 mld zł powierzonych nam do zarządzania przez 16 województw, to znakomity wynik – dodała.
Beata Daszyńska-Muzyczka odniosła się także do nowej perspektywy finansowej UE. W jej opinii w kolejnym rozdaniu wzrośnie rola instrumentów zwrotnych – kredytów, pożyczek – w wydatkowaniu środków europejskich, obecnie opartych głównie na dotacjach i grantach. Dodała, że programy zwrotnego finansowania to budowanie kapitału na przyszłość. – Trwają zaawansowane dyskusje, na jakie elementy Europa powinna stawiać. Przy czym Europa składa się z 28 państw o bardzo zróżnicowanych potrzebach. Dlatego uważam, że inwestycje europejskie powinny być dostosowane do poszczególnych krajów – powiedziała prezes.
Według Daszyńskiej-Muzyczka Europę Centralno-Wschodnią tworzą kraje zdefragmentowane infrastrukturalnie. – Różnic między rozwojem Zachodniej Europy a Centralno-Wschodniej jest wiele – i transportowych, i w sektorze energetycznym, i w sektorze cyfrowym – mówiła. – Przygotowaliśmy raport, który szacuje luki w infrastrukturze krajów Trójmorza na łącznie 573 mld euro – wskazała prezes BGK. – Tymczasem na infrastrukturę całej UE w nowej perspektywie ma być przeznaczone zaledwie 40 mld euro podzielone na 7 lat. To oznacza, że Europę Zachodnią dogonimy dopiero za 100 lat – dodała Daszyńska-Muzyczka. Według niej należy zastanowić się, jak my jako Unia Europejska powinniśmy dbać o rozwój inwestycji w całej Europy. – W przeciwnym wypadku sami skażemy się na podział – ostrzegła prezes BGK.
Partner relacji BGK