Do 2008 r. nadzór nad bankami należał do Narodowego Banku Polskiego, później przejęła go Komisja Nadzoru Finansowego. KNF ma jednak zbyt szeroki zakres obowiązków i nie jest w stanie skutecznie dozorować wszystkich instytucji. Podlegają bowiem pod nią nie tylko banki, ale też ubezpieczyciele oraz domy maklerskie.
Dlatego coraz więcej specjalistów zwraca uwagę, że trzeba rozważyć wprowadzenie zmian. Podkreślają, że łączenie funkcji ostrożnościowych z ochroną konsumentów i kredytobiorców powoduje naturalny konflikt. Zauważają też, że coraz więcej krajów umieszcza nadzory bankowe w banku centralnym, bo polityka regulacyjna i nadzorcza powinny być w miarę spójne.
Wielka Brytania i Francja już zrezygnowały ze zintegrowanego nadzoru, wkrótce uczynią to prawdopodobnie Niemcy. W Polsce zmiany mogą się rozpocząć jeszcze w tym roku, jednak najwcześniej jesienią, kiedy skończy się pięcioletnia kadencja obecnego przewodniczącego KNF Stanisława Kluzy - czytamy.