Jest coraz mniej pieniędzy ze sprzedaży majątku narodowego, a musi wystarczyć na premie, domy na Florydzie, mieszkania nad morzem… Jak wysoka była premia dla managera od Stadionu Narodowego? Pół miliona złotych. I za co? Można było zatrudnić dobrego inżyniera i on zrobiłby to lepiej. Jak się czuje kasjerka na poczcie lub pracownik naukowy na uniwersytecie, myśląc o takiej sumie?
Rządzenie tej ekipy polega na tym, że dzieli wielką forsę między siebie. Nic nie robią dla ludzi. Podzielili się stanowiskami i korzystają ile się da. Problem w tym, że pieniędzy jest coraz mniej. Wkrótce nie będzie można zlecać jakichś głupich ekspertyz za setki tysięcy zł i przydzielać sobie astronomicznych premii. Trzeba więc opodatkować niewolników. Nie wystarczy? To sprzeda się lasy i plaże.
Dodatkowa ich korzyść polega na tym, że jak wprowadzą taki podatek, to ludzie się załamią. Niektórzy zaczną sprzedawać mieszkania i domy, bo taniej będzie coś wynająć. I tu się zaczyna biznes. Będzie można tanio kupić to, co ktoś zbudował.
To nie jest nowy system. Kiedy w USA zaczęli ludziom zabierać domy, to niektórzy woleli je spalić, niż oddać . Dużo domów się spaliło…
Głosujcie dalej na Donków, a skończycie na ulicy. Oni myślą tylko o sobie i o swoich. Polacy ich nie interesują - chyba, że można ich wykorzystać.
Walec (10/07/2012)