W kleszczach politpoprawnej żałoby
Rysowanie kredą haseł nawołujących do pokoju.
Rysowanie kredą haseł nawołujących do pokoju.
Z zaskoczeniem wysłuchałem wywiadu z ministrem rolnictwa Krzysztofem Jurgielem. W radiu RMF FM przekonywał, że nie należy zwiększać maksymalnej powierzchni, jaką może mieć gospodarstwo rolne.
Mianem przełomowego określono porozumienie, które w sprawie migrantów zawarły wczoraj Unia Europejska oraz Turcja. Istotnie, jest to przełom.
Polacy nie rozmawiają z Węgrami. No, może przesadzam, ale mało jest Węgrów, którzy władają językiem polskim, i podobnie mało Polaków, którzy mówią po węgiersku.
Jak zdyskredytować „po wyborczemu”? Proste: oskarżyć o patriotyzm, ciągoty niepodległościowe, konserwatyzm, wiarę w Boga.
„Odnalezienie” przez prokuratora IPN-u w willi przy ulicy Ikara w Warszawie, gdzie za życia mieszkał Wojciech Jaruzelski, 17 „pakietów” dokumentów to rzecz doprawdy niesłychana.
Dziś Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. To bez wątpienia święto łączące pokolenia.
Wyraźny niesmak. Taki eufemizm może opisać to, co poczułem, widząc czołobitne listy do Czesława Kiszczaka, jakie wysyłali w latach 80.
Lech Wałęsa był dla mojego pokolenia urodzonych w latach 80. postacią pomnikową. Pojawił się nawet dwa razy w teledysku Michaela Jacksona, znali go w Ameryce i w Dublinie.
„Śmierdząca sprawa” – mówili do siebie dwaj polityczni w „Misiu” Stanisława Barei. Pociągali przy tym znacząco nosami.
Pamiętają Państwo historię o katarskim inwestorze? Tym „zbawicielu”, który niczym rzekomy „ojciec najlepszy” miał przybyć nad deltę Wisły, by uleczyć polski przemysł stoczniowy? Był rok 2009.
Dolnośląska „Gazeta Wyborcza” opublikowała reportaż o jednym z przedwojennych osiedli w Popowicach.
To, co ostatnio dzieje się wokół programu Rodzina 500+, przekracza wszelkie granice.
Fani wrocławskiego Śląska zachowali się bardzo rozsądnie. „Demonstracja niemieckiej organizacji Pegida, planowana w polskim Wrocławiu na sobotę, została definitywnie odwołana.
„Być może nie jest to najstosowniejsze porównanie, ale nasuwa się jednak z całą mocą w wolnej Polsce, za sprawą wielu środowisk, Józef Mackiewicz dzieli los lustracji.
Cenili go Prus i Sienkiewicz. Na swojej drodze spotykał dzikie ludy i prezydentów państw. Wytyczał nowe szlaki i kreślił wizje, które przetrwały lata.
Nazwijmy ją Basia. Pamiętam ją doskonale. Pracowaliśmy w tym samym zrujnowanym biurowcu na krakowskim Zabłociu.
To może być przełomowy rok dla milionów Kurdów. Wojna na Bliskim Wschodzie i postępujący rozkład Iraku mogą paradoksalnie przynieść im szansę na utworzenie własnego państwa.