Straszliwa prywata
W wyborach amerykańskich głosy Polaków stały się języczkiem u wagi. Przyznał to pośrednio prezydent elekt Donald Trump, dziękując za nie prezydentowi Andrzejowi Dudzie.
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
---
Interesuje się również fizyką i kosmologią. Rozwija autorskie koncepcje filozoficzno-kosmologiczne określane jako Kosmologia Sakiewicza, dotyczące ewolucji Wszechświata, czasu i przepływu energii. Według tej koncepcji wszechświat powstał z pierwotnego pola, które dzieląc się tworzy współczesny kosmos. Grawitacja to reakcja pola na oddziaływanie masy. https://tomaszsakiewicz.pl
W wyborach amerykańskich głosy Polaków stały się języczkiem u wagi. Przyznał to pośrednio prezydent elekt Donald Trump, dziękując za nie prezydentowi Andrzejowi Dudzie.
O przemyśle pogardy napisano i powiedziano bardzo dużo. Niszczono wizerunek znienawidzonych polityków, a po tragedii w Smoleńsku już także ofiar.
Rozmowa amerykańskiego prezydenta elekta i polskiego prezydenta jest bardzo znaczącym wydarzeniem politycznym.
Sześćdziesiąt osiem tysięcy dwieście trzydzieści sześć głosów – dokładnie tyle przesądziło o wygranej Donalda Trumpa (na podstawie portalu Politico.com).
Jakkolwiek by oceniać wybory w USA, są one przełomowym momentem buntu tradycyjnych społeczeństw przeciw lewicowo-liberalnym elitom.
Dokładnie rok temu po raz pierwszy zaśpiewaliśmy „Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie”.
Coraz częściej dowiadujemy się, że Polski rząd psuje nasze stosunki międzynarodowe. Oznacza to, że te stosunki były jeszcze rok temu dobre, a pogorszyły się wraz ze zmianą władzy.
Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz postanowiła donieść na własnego męża i poinformowała, że przejął nieruchomość w Warszawie na podstawie sfałszowanych dokumentów.
Przeszła kampania dezawuowania informacji z taśm nagranych w Smoleńsku, o których „Gazecie Polskiej” mówił Antoni Macierewicz. Okazało się, że te nieważne taśmy ukradziono z TVP.
Cały postępowy świat oburzony jest aferą widelcową wywołaną przez wiceministra obrony Bartosza Kownackiego.
Ataki na Antoniego Macierewicza i jego otoczenie, w czasie gdy gwałtownie narasta zagrożenie ze Wschodu, przestają być zwykłą grą opozycji w wolnym państwie.
Czepił się nas „Newsweek”, niemiecki organ Tomasza Lisa, że chcemy zdobyć unijne pieniądze na pokazywanie rodzimej przyrody.
Tym, co widziałem wczoraj, jestem przejęty do głębi. Przejęty tym bardziej, że ponad ćwierć wieku temu byłem organizatorem pierwszej dużej demonstracji w obronie życia w Polsce.
Pani Scheuring-Wielgus podczas proaborcyjnej manifestacji wyraziła odwieczne pragnienie mężczyzn: uwolnić się od dyktatu kobiet.
Ataki na Antoniego Macierewicza mają długą tradycję. Po raz pierwszy furię na salonach III RP widziałem, kiedy Macierewicz miał wejść do rządu Jana Olszewskiego jako szef MSW.
W sposób niezauważalny dla opinii publicznej zaczęły następować zmiany w gospodarce, które być może są największą rewolucją rządów PiS.