Totalnie antydemokratyczna opozycja
W Polsce przez prawie pięć lat rządów PiS mówiliśmy o opozycji totalnej, czyli negującej każde działanie władzy, nawet jeśli było ono sensowne, nawet jeśli służyło państwu i nawet jeśli poparcie go mogło przysporzyć opozycji zysków medialnych. Choć zasada, że należy przeszkadzać w każdej sytuacji, obowiązywała, wydawało się, że jedno jest święte – muszą się odbywać wybory, bo tylko tak opozycja mogłaby przejąć władzę.