Ridentem dicere verum
Zbiory Muzeum Kolejnictwa są skazane na zagładę. Placówka zarządzana przez PKP do spółki z sejmikiem województwa rozpoczyna proces likwidacji działalności.
Zbiory Muzeum Kolejnictwa są skazane na zagładę. Placówka zarządzana przez PKP do spółki z sejmikiem województwa rozpoczyna proces likwidacji działalności.
Salvini obstaje przy swoim i podkreśla, że krzyże w urzędach są odwołaniem do wartości, na których budowana była Europa i Italia.
Na pomnik katastrofy smoleńskiej autorstwa Jerzego Kaliny rzucane są gromy – rzecz jasna prym wiodą w tym zarówno politycy „bundesopozycji”, jak i salonowe media. Krytykuje się zbyt prostą formę oraz samo miejsce, w którym pomnik postawiono. Zanim jednak w ogóle podejmie się rozmowę na temat umiejscowienia czy formy, należy zadać pytanie podstawowe – dlaczego na coś tak oczywistego jak symboliczne upamiętnienie zmarłego w katastrofie polskiego prezydenta i członków elity państwowej trzeba było czekać aż osiem lat? Dlaczego blokowano ten pomnik właściwie niemal do samego końca?
Na Festiwalu Niepokorni Niezłomni Wyklęci wręczana jest nagroda „Drzwi do Wolności”. Taki tytuł nosi też film dokumentalny Marii Dłużewskiej, pokazywany w tym roku na festiwalu. To poruszający obraz o adwokatach, którzy za komuny bronili ludzi podziemia solidarnościowego.
Co jak co, ale Rysiów w TVN się nie rusza. Za to... atakuje się innych. Na przykład mnie.
Postuluję, by zgłosić Ryszarda do Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, zresztą razem z Owsiakiem.
Na Salviniego sypią się gromy, bo wyraża w prosty sposób opinię wielu Włochów, przerażonych zmianami w kraju i Europie, m.in. zalewem imigrantów.
Wybór Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej, dokonany niemiecką ręką, to znak pogardy dla naszego państwa.
Im bardziej środowiska patriotyczne propagują pamięć o Niezłomnych, tym większą budzi to furię środowisk lewicowych.
Sami siebie powinniśmy zacząć szanować. Również swój kraj, rząd, państwo.
We włoskim Loreto, w bocznej nawie bazyliki, znajduje się kaplica polska z pięknymi freskami Artura Gattiego. Mamy tam i Jana III Sobieskiego pod Wiedniem, i polskich świętych – św. Wojciecha, św. Stanisława, św. Stanisława Kostkę, czy wreszcie klęczącego u stóp Maryi św. Kazimierza. I mamy także malunek przedstawiający Bitwę Warszawską: Matka Boska Częstochowska prowadzi naszych żołnierzy do zwycięstwa, ks. Skorupka udziela ostatniego namaszczenia, w oddali widać Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego, obok niego stoją generałowie Rozwadowski i Haller. Nad grupą walczących Polaków powiewa Sztandar 30. Pułku Piechoty, który trzyma jakiś żołnierz. Ów wojak ponoć zginął w bitwie i nie zachowało się po nim żadne zdjęcie, ale współtowarzysze mieli tak dokładnie opisać Gattiemu jego wygląd, że potem do kaplicy przez wiele lat przyjeżdżała matka, by modlić się za duszę syna przed wymalowanym wizerunkiem.