Jak Tusk zdewastował służby
Uśmiechnięty rząd Donalda Tuska zdewastował prokuraturę, wymiar sprawiedliwości, służby specjalne i – co najgorsze – ośmieszył ideę badania rosyjskich oraz białoruskich wpływów w Polsce.
Uśmiechnięty rząd Donalda Tuska zdewastował prokuraturę, wymiar sprawiedliwości, służby specjalne i – co najgorsze – ośmieszył ideę badania rosyjskich oraz białoruskich wpływów w Polsce.
Notowany na giełdzie miedziowy gigant KGHM konsekwentnie nie odpowiada na pytania przesyłane zarówno do centrali, jak i spółek zależnych. Dotyczą one interesów robionych z kontrolowanym przez Skarb Państwa koncernem przez spółki Mariana Urbaniaka, biznesmena z Dolnego Śląska.
W niedzielę w programie śledczym Republiki „Ściśle jawne” ujawniłem układ polityczno-biznesowy panujący w kontrolowanym przez skarb państwa miedziowym gigancie KGHM. Podmiot ten nadzoruje wpływowy legnicki baron PO Robert Kropiwnicki, wiceminister aktywów państwowych.
Wczoraj w „GPC” ujawniliśmy, że Andrzej R., oszust podszywający się przez lata pod radcę prawnego i komornika, skazany na sześć lat więzienia, miał od lat bliskie kontakty z Dariuszem Jońskim, europosłem KO. To ten polityk, który od dawna jest twarzą ekipy Donalda Tuska w rozliczaniu PiS – we współpracy z europosłem Michałem Szczerbą.
Po objęciu władzy przez rząd Donalda Tuska prof. Marek Chmaj, znany konstytucjonalista kojarzony z KO, nabrał wiatru w żagle. Głównie dzięki relacjom w partii, szczególnie z Robertem Kropiwnickim, wiceministrem aktywów państwowych, baronem legnickiej PO.
Doniesienia o zaprzęgnięciu służb specjalnych do zbierania haków na Karola Nawrockiego, obywatelskiego kandydata w wyborach prezydenckich, pokazują, jak bardzo ekipa Donalda Tuska obawia się porażki Rafała Trzaskowskiego.
Ujawnione przez Republikę fragmenty protokołów z przesłuchań Pawła Szopy, twórcy Red is Bad i jednego z głównych podejrzanych w śledztwie dotyczącym Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, obnażają ordynarny fałsz narracji medialnej prowadzonej przez niektóre media i dziennikarzy sprzyjających uśmiechniętej koalicji rządowej.
Pod koniec sierpnia br. kończy się sześcioletnia kadencja Mariana Banasia na fotelu prezesa Najwyższej Izby Kontroli.
Szczegóły działalności siatki rosyjskich szpiegów rozbitej w 2023 r. przez ABW szokują. Rosyjscy operatorzy „Andrzej” i „Mara” płacili mieszkającym w Polsce obywatelom Rosji, Białorusi i Ukrainy m.in. za wypisywanie i kolportowanie wulgarnych haseł atakujących prezydenta Dudę i rządzącą wówczas partię PiS, a także wspierających fikcyjną partię Wyzwolenia nawołującą do występowania przeciwko ówczesnej władzy.
Nominacje rządu Donalda Tuska w państwowych przedsiębiorstwach budzą bardzo poważne wątpliwości. Jak ujawniła kilka miesięcy temu Telewizja Republika, do rady nadzorczej jednej z firm z Polskiej Grupy Zbrojeniowej wszedł negatywnie zweryfikowany funkcjonariusz SB, który przeszedł kurs sowieckiego KGB.
Odejście Agnieszki Kwiatkowskiej-Gurdak ze stanowiska szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego to bardzo zły sygnał dla naszych sojuszników, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Do tej dymisji doszło bowiem ze względu na brak zgody na polityczne wykorzystywanie służby specjalnej oraz ujawnianie strategicznych tajemnic RP.
Przed Sądem Okręgowym w Warszawie od ponad dwóch lat trwa proces osób zamieszanych w aferę korupcyjną przy dwóch polskich prywatyzacjach: PPL LOT z 1999 r. i STOEN z 2003 r. Na ławie oskarżonych zasiada m.in. gen. Gromosław Czempiński, były szef Urzędu Ochrony Państwa, i Andrzej P., były doradca Ministerstwa Skarbu Państwa.
Największa platformerska fabryka hejtu od lat wspiera kandydata PO na urząd prezydenta RP, atakując fałszywymi treściami jego przeciwników. W trwającej kampanii wyborczej może on liczyć również na pomoc fundacji, która w opublikowanych spotach szkaluje wyborców PiS. Fundatorem tej organizacji jest biznesmen, zatrudniający w jednej ze swoich spółek żonę Trzaskowskiego, Małgorzatę - ujawnia "Gazeta Polska".
Prokurator Marcin Maksjan, prowadzący śledztwo w sprawie odtajnienia fragmentu dokumentu ujawniającego część planów obronnych polskiej armii za rządów PO-PSL, chce postawić zarzuty nie tylko Mariuszowi Błaszczakowi, byłemu ministrowi obrony narodowej, ale także prof. Sławomirowi Cenckiewiczowi, byłemu dyrektorowi Wojskowego Biura Historycznego. Instytucja ta wydała opinie dla sądu lustracyjnego, że jednostka, w której służył ojciec prokuratora, była częścią aparatu bezpieczeństwa PRL. Maksjan senior był radiooperatorem w pułku podporządkowanym Zarządowi II Sztabu Generalnego. Potem już w III RP służył w WSI, w których likwidacji brał udział Cenckiewicz – ustaliła „Codzienna”.