Euro-moloch
Konstruowany dziś na modłę niemiecką (z czynnym współsprawstwem Francji) moloch jest zaprzeczeniem wszystkiego, co dało Europie rozwój, potęgę i dobrobyt.
Konstruowany dziś na modłę niemiecką (z czynnym współsprawstwem Francji) moloch jest zaprzeczeniem wszystkiego, co dało Europie rozwój, potęgę i dobrobyt.
Ulubienica Donalda T. postawiła na odmienną ścieżkę niż ta, na którą wkroczyła faworyta Adolfa H.
Świat patrzy na Lampedusę ze strachem i bezradnością. Coraz trudniej powtarzać za Tuskiem „Wpuśćcie tych biednych ludzi”, choć ciągle jeszcze wypada nagradzać filmy „made in Holland”.
Zasada wyważania racji i szukania prawdy pośrodku kiepsko pasuje do logiki okopów.
Gdzie leżą źródła pogardy samozwańczych „lepszych” wobec tych uznanych za „gorszych”?
Wierzyć, że z Tuskiem, który już zdradza autorytarne ciągoty, da się porozumieć, mógłby co najwyżej jakiś Hołownia.
Po implozji Imperium Zła nasze elity, w przypływie choroby sierocej, postanowiły nadal pozostać satelitą – tym razem Berlina.
Wielkie zdobycze społeczne pociągnęły za sobą określone następstwa. Życie zmieniło dotychczasową hierarchię.
Jakże łatwo przychodzi lewactwu operowanie etykietką faszyzmu w stosunku do swych politycznych przeciwników. W Polsce to wielka grupa – pracownicy i współpracownicy mediów publicznych, dziennikarze prawicowych mediów, członkowie partii i przy okazji ich elektoraty.
Okrutnie bolesne jest pisanie o Bohdanie w czasie przeszłym. Trudno pogodzić się ze stratą człowieka, mistrza, jakich we współczesnej Polsce było niewielu. Rymkiewicz, Nowakowski czy Urbankowski – to ostatni wielcy z pokolenia wyrosłego w PRL-u, którzy potrafili mu się sprzeciwić z klasą, o którą następcom będzie trudno. Być może w pamięci potomnych zostanie jako ostatni wielki romantyk.
Donald Tusk nauczył się czegoś w Europie. Ruszając na marsz 4 czerwca, dokonał prostego zabiegu – zmienił sztandary.
Symboliczna rezygnacja z granicznego płotu byłaby w istocie podważeniem całego planu obrony NATO.
Próbę czasu zwycięsko pokonują pierwszorzędne dzieła sztuki drugorzędnej.
Cała nadzieja w jednym szczególe, który różni człowieka od maszyny – w ludzkiej niedoskonałości.
Potem dotarła tu wojna – ulica Damasceńska, przekrawającą Bejrut na dwie części, stała się linią frontu.
Zbrodnia w Smoleńsku była przebiegłą inwestycją w przyszłość. Po latach widać – nieudaną.
Kręgi Piekielne nie układają się wedle potocznych opinii na temat grzechów ciężkich i najcięższych.
Co by było, gdyby w 1921 roku władzy w Polsce nie sprawowali naczelnik Piłsudski i premier Witos?
Moskale są produktem różnych cywilizacji, gdybyż jednak wzięli od każdej z nich to, co najlepsze, a nie najgorsze...
Póki Jan Paweł II żył, nie mieli szans. Ale doczekali się. Nagonka ruszyła. Oczywiście jak zawsze pod fałszywą flagą.