Wróg Tuska
Z każdym dniem środowisko skupione wokół premiera Donalda Tuska i jego akolici przypuszczają coraz bardziej nienawistne ataki wobec prezydenta Karola Nawrockiego.
Kierownik działu Świat „Gazety Polskiej Codziennie”. Dziennikarz tygodnika „Gazeta Polska” oraz portalu Niezależna.pl
Dziennikarz z wykształcenia i zamiłowania. Z zawodem związany od 2012 roku. W mediach Strefy Wolnego Słowa od 2014 roku. Autor wielu tekstów poświęconych głównie polityce wschodniej, a także z zakresu bezpieczeństwa, obronności i armii. Prywatnie pasjonat militariów oraz fan piłki nożnej.
Kontakt: [email protected]
Z każdym dniem środowisko skupione wokół premiera Donalda Tuska i jego akolici przypuszczają coraz bardziej nienawistne ataki wobec prezydenta Karola Nawrockiego.
„Źle się dzieje w państwie duńskim” – to cytat z szekspirowskiego „Hamleta”.
Temat szczytu na Alasce i rozmowy Donalda Trumpa z Władimirem Putinem, wiadomo jak zakończone, zdominował w ostatnich dniach światowe media, przez co uwadze umknęły doniesienia z Białorusi odnośnie do zbliżających się wielkimi krokami manewrów Zapad-2025 planowanych na wrzesień.
Zapowiedziane na piątek spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z Władimirem Putinem na Alasce to jedno z ważniejszych politycznych wydarzeń w kontekście toczącej się od 3,5 roku wojny na Ukrainie.
W polityce Kremla, zwłaszcza odnoszącej się do kwestii militarnych, nic nie dzieje się przypadkowo. Bazy wojskowe w Królewcu nie są rozbudowywane po to, by świeciły pustkami. Analogicznie, przerzut żołnierzy w region graniczący z Polską i Litwą nie ma na celu przegrupowania oddziałów, ale przede wszystkim wzmocnienie potencjału wojskowego Rosji na tym kierunku.
Uważajmy na to, co wrzucamy do sieci, zwłaszcza na social media. I nie chodzi wyłącznie o dane osobowe czy inne informacje, za pomocą których cyberprzestępcy mogą włamać się nam na profil lub spróbować ukraść pieniądze z konta. Dotyczy to także zdjęć, szczególnie takich, na których są nasze pociechy.
Trudno policzyć wszystkie analizy i raporty przygotowane w ostatnich latach przez ekspertów i dotyczące wojny na linii Rosja–NATO. Z większości z nich wyłania się ponury obraz końcówki obecnej dekady, w której to możemy być częścią znacznie szerszego konfliktu niż ten, który toczy się na Ukrainie.
Prognozy nie są zbyt optymistyczne. I nie chodzi wcale o pogodę za oknem, lecz o dalszy przebieg wojny hybrydowej, którą rosyjski reżim Władimira Putina uderza w Polskę i wschodnią flankę NATO z wykorzystaniem Białorusi. Ukraiński wywiad, z wiadomych względów monitorujący sytuację w reżimie Alaksandra Łukaszenki, ostrzega, że Mińsk gromadzi gigantyczną falę nielegalnych imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.
Wybuch miał miejsce ok. 50 kilometrów od Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie i w pobliżu trasy do Warszawy. Jeżeli coś jest w stanie tak głęboko wtargnąć na terytorium Polski, w sąsiedztwie strategicznego obiektu, a takim niewątpliwie jest szkoła wojskowa, to nie należy takiego wydarzenia lekceważyć. Sprawa musi być gruntownie wyjaśniona społeczeństwu. Co więcej, należy podjąć działania, które będą stanowiły element odstraszający. Inaczej będzie to zachęta dla Rosji do dalszych tego typu prowokacji – mówi portalowi Niezależna.pl prof. Piotr Grochmalski, komentując dzisiejszą eksplozję we wsi Osiny koło Łukowa na Lubelszczyźnie.
Niemcy doskonale wiedzą, że polska kultura i tożsamość narodowa, w tym związane z nimi instytucje, mają kluczowe znaczenie w tzw. procesie miękkiego oddziaływania, dlatego uprawiają potężną politykę germanizacji i przedstawiania niemieckiej wizji świata. Donald Tusk jest swego rodzaju nadzorcą niemieckich interesów w Polsce, dlatego dokonują oni przejmowania instytucji w naszym kraju – mówi portalowi Niezależna.pl prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. międzynarodowych, komentując skandal związany z dyrektorem Instytutu Pileckiego, Krzysztofem Ruchniewiczem.