Małe interesy zamiast arcyważnych spraw
Pogłębiające się u wyborców Zjednoczonej Prawicy przeświadczenie o wiecznej szarpaninie w obozie władzy w dłuższej perspektywie zaważy na notowaniach koalicji rządzącej. Każdej jej części składowej.
Pogłębiające się u wyborców Zjednoczonej Prawicy przeświadczenie o wiecznej szarpaninie w obozie władzy w dłuższej perspektywie zaważy na notowaniach koalicji rządzącej. Każdej jej części składowej.
Kto gardłuje o nowoczesnym państwie, puszczając jednocześnie oko do sił politycznych, które bronią bezkarności dla korupcji, ten sam lokuje się w skansenie postkomunizmu, i to w dziale z najbardziej szkodliwymi eksponatami.
Powiem zupełnie wprost: ludzie po szyję unurzani w kłamstwo smoleńskie, w lżeniu uczestników Marszy Pamięci dostrzegający artystyczny happening, powinni w tym dniu – 10 kwietnia – milczeć. Jeśli nie potrafią przepraszać. Każdy 10 kwietnia jest także rocznicą ich hańby.
Część mediów i ich politycznych patronów bądź podopiecznych uznaje, że redakcje spoza tego układu nie są mediami, lecz wrogami, których trzeba zniszczyć. I właśnie ci ludzie kilka dni temu zorganizowali „strajk” w obronie wolności słowa. Sęk w tym, że o tym jednym z filarów demokracji nie wiedzą dokładnie nic.
Afera ze szczepieniami na lewo w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym pokazuje jak na dłoni, na ile silny jest w Polsce układ postkomunistyczny. Bo okazało się, iż to, co na początku mogło wyglądać jak zaszczepienie poza kolejnością kilku osób znanych z plakatów filmowych czy telewizyjnych seriali, jest faktycznie szeroko zakrojoną akcją szczepienia tzw. swoich, którzy pracowali na rzecz PRL, a potem umościli się dzięki temu w III RP.
Premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z „Gazetą Polską” określił zaszczepienie się przeciw COVID-19 jako patriotyczny obowiązek. I tak właśnie należy patrzeć na tę sprawę. Bez szczepień nie poradzimy sobie z chorobą. Teorie o przechorowaniu przez młodych, silnych ochotników, którzy w ten sposób przerwą łańcuch transmisji wirusa, to czyste szaleństwo.
Jeśli chcemy skutecznie zmienić straceńczy dla Polski trend demograficzny, to należy dołożyć wszelkich starań, by odbudować jego znaczenie. By matka – szczególnie kobieta w ciąży – była spontanicznie oraz powszechnie otaczana wsparciem i pomocą w codziennych sytuacjach życiowych.
Unia nie jest żadną rodziną, grupą przyjaciół. Jest miejscem realizacji bardzo konkretnych interesów. I naszym obowiązkiem nie jest bycie miłym, empatycznym czy potulnym, lecz skutecznym – w walce o swoje; konsekwentnym – w realizacji korzystnej dla nas polityki i pewnym siebie – bo nie ma żadnej UE pierwszej czy drugiej kategorii.
AWPL od lat dryfuje w kierunku siły prorosyjskiej z kuriozalnymi elementami czegoś na kształt sowieckiego domu wspomnień. Bratanie się z ludźmi Kremla, atakowanie Paktu Północnoatlantyckiego, sojusz z tzw. mniejszością rosyjską czy w końcu wspieranie agresywnej polityki Putina i jego ludzi w regionie.
Wiele lat temu na łamach „Nowego Państwa” opisywaliśmy powody, dla których część mediów zaczęła natrętnie lansować niejakiego „Nergala”. Dosłownie w ciągu kilku miesięcy uczyniono z niego pierwszoplanową gwiazdę, eksperta-celebrytę od wszystkiego.
Gdy walka o fundusze i pozycję wchodzi w kluczową fazę, Budka i jego ludzie rozbijają polską strategię negocjacyjną. Nawoływanie dziś do rezygnacji z możliwości użycia całego wachlarza działań przewidzianych unijnym prawem to nie troska o Polskę, lecz sabotaż.
Efektem masowych protestów, przybierających formę imprez połączonych z niewyobrażalną wręcz agresją i prymitywizmem, będą masowe zgony.
Instytut jest nie tylko odpowiedzialny za współkreowanie polskiej dyplomacji historycznej, lecz jest także jedną z instytucji wiodących w tym zakresie - mówi w rozmowie z "Gazetą Polską" Karol Nawrocki, wskazany przez kolegium IPN na nowego prezesa Instytutu.
"Po ulicach, w proaborcyjnych marszach biorą udział nie tylko zwolennicy zabijania dzieci, ale też po prostu siewcy śmierci. Przyznam, że już dawno w polskim życiu publicznym nie było zjawiska tak niszczycielskiego i bezwzględnego" - pisze w komentarzu specjalnie dla Niezalezna.pl Katarzyna Gójska, redaktor naczelna miesięcznika "Nowe Państwo".