​Byli opozycjoniści zszokowani działaniami Nitrasa. Padły bardzo mocne słowa

  

„Rzeczą nieodpowiedzialną i haniebną” nazwali w liście otwartym działacze szczecińskiej opozycji antykomunistycznej wykorzystywanie przez PO środowiska byłych esbeków do walki z rządem Prawa i Sprawiedliwości. To reakcja na tekst opublikowany w „Gazecie Polskiej”. Ujawniono w nim, że poseł Platformy Sławomir Nitras dwa miesiące przed Marszem Wolności ustalał w Szczecinie wspólną taktykę walki z obecnym rządem. Jego rozmówcami byli szkolony przez KGB oficer WSI, były szef UOP Andrzej Milczanowski oraz dawni funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa. 

Jak ujawnił w „GP” Grzegorz Wierzchołowski, 10 marca 2017 r. w Szczecinie spotkała się grupka byłych milicjantów i esbeków ze Szczecina i Stargardu, określająca się jako „grupa inicjatywna represjonowanych emerytów mundurowych”. Jednym z głównych organizatorów spotkania – nazwanego „konferencją” – jest Leszek Łozienko, który karierę w SB rozpoczynał w 1977 r. Wśród organizatorów spotkania był też Eugeniusz Matuszak, kolega Łozienki z Wydziału III szczecińskiej SB. Na tym lista ciekawych uczestników marcowego spotkania w Szczecinie się nie kończy. Pojawił się na nim także Andrzej Milczanowski, w latach 1990-1992 szef Urzędu Ochrony Państwa (potem do 1995 r. minister spraw wewnętrznych), a także poseł PO Sławomir Nitras, główny doradca ekspremier Ewy Kopacz.

Na tekst zareagowali byli opozycjoniści. 

My, działacze opozycji antykomunistycznej w PRL, stanowczo protestujemy wobec gloryfikowania i stawiania w roli ofiar  funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Rzeczą niebywałą jest wykorzystywanie skompromitowanego środowiska PRL-owskich tajnych służb przez partię opozycyjną w walce politycznej, czego obecnie jesteśmy świadkami.

W ostatnich dniach media ujawniły informację o marcowym spotkaniu w Szczecinie byłych SB-ków i funkcjonariuszy wywiadu wojskowego PRL z politykiem Platformy Obywatelskiej, a także sympatyzującego z obecną opozycją i wielokrotnie broniącego publicznie funkcjonariuszy bezpieki byłego ministra spraw wewnętrznych Andrzeja Milczanowskiego.

Na spotkaniu tym, poprzedzającym tzw. Marsz Wolności, omawiane były przez środowiska byłych SB-ków metody działania zmierzające do obalenia obecnego rządu, a aktywnymi uczestnikami owej debaty byli Andrzej Milczanowski i szczeciński znany z agresji poseł PO 

– czytamy w liście.

Przypominamy młodym politykom Platformy Obywatelskiej, że Służba Bezpieczeństwa, podobnie jak wcześniej Urząd Bezpieczeństwa, była organizacją zbrodniczą. To funkcjonariusze tej formacji odpowiadają m.in. za zamordowanie Stanisława Pyjasa, Grzegorza Przemyka, błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszkę czy księży Stanisława Suchowolca i Stefana Niedzielaka w styczniu 1989 r.!, a także dziesiątki innych osób. To funkcjonariusze SB katowali i mordowali opozycjonistów, więzili ich i inwigilowali, wyrzucali z pracy, łamali kręgosłupy moralne zmuszając do współpracy.    

Służba Bezpieczeństwa i wojskowe służby PRL odpowiadają  za to, że system totalitarny w naszym kraju mógł trwać w zmodyfikowanej formie przez kilkadziesiąt lat.

Dlatego rzeczą nieodpowiedzialną i haniebną jest wykorzystywanie tych osób przez partię opozycyjną. Ci ludzie – co wiemy z własnego doświadczenia – są zdolni do wszelkiego zła. Także do zbrodni! Za zbrodnie dokonane w czasach komunistycznych powinni odpowiedzieć przed wymiarem sprawiedliwości. Po 28 latach od politycznego przełomu widzimy wyraźnie, że demokratyczne państwo polskie nie poradziło sobie zarówno z oceną jak i osądem nad zbrodniarzami i ich pomocnikami. Niewielu sprawców tych zbrodni osądzono, a  wymiar sprawiedliwości  nie stanął na wysokości zadania. Najlepszą ilustracją tego zjawiska są ciągnące się latami procesy dotyczące „Grudnia 1970 r.” czy pacyfikacji kopalni „Wujek” 

– podkreślili autorzy listu.

Występowanie w obronie uprzywilejowanych emerytur SB-beckich przez obecną opozycję, a także Andrzeja Milczanowskiego, to rzecz niebywała. Przecież wciąż wiele osób z antykomunistycznej opozycji, którym złamano kariery i życie rodzinne żyje w nędzy, podczas gdy ich oprawcy pobierają wysokie emerytury. Nawet wtedy, gdy świadczenia SB-ków zostaną obniżone i tak często będą one wyższe niż te, które dziś otrzymuje wielu naszych kolegów, walczących o wolność, niepodległość i demokrację w naszej Ojczyźnie.

Zdecydowanie odcinamy się od słów Andrzeja Milczanowskiego, że „SB nie była zbrodniczą organizacją”. Takie słowa to zakłamywanie historii, legitymizowanie zbrodniczej formacji, a także policzek dla nas i tysięcy ludzi, którzy cierpieli z powodu działań SB.

Pozostajemy w solidarności z tymi, który o wolną Polskę walczyli 

– zaznaczyli na zakończenie byli opozycjoniści.

Pod listem podpisali się:

Leszek Duklanowski – członek władz Solidarności w w ZPS-Ś (1980-81),organizator struktur podziemnej Solidarności, kolporter wydawnictw solidarnościowych i opozycyjnych, współorganizator akcji protestacyjnych w latach 80-tych.
Wojciech Duklanowski – przewodniczący „Solidarności”  (1980-1981) w FK Unikon, członek ZR Solidarności, organizator struktur podziemnej Solidarności, kolporter i drukarz pism podziemnych.
Wojciech Woźniak – członek opozycyjnych organizacji lat 80-tych; FMW i Ruchu WiP, kolporter prasy podziemnej, więziony za odmowę służby wojskowej.
Paweł Woźniak – członek opozycyjnych organizacji lat 80-tych: FMW i Ruchu WiP, kolporter wydawnictw i prasy podziemnej, uczestnik akcji protestacyjnych.
Bolesław Szynkiewicz – kolporter prasy podziemnej Solidarności, członek tajnej komisji Solidarności ZPS-Ś, aktywny uczestnik strajku w Porcie szczecińskim w 1988 roku.
Władysław Dziczek – działacz opozycji antykomunistycznej, kolporter prasy podziemnej, związany ze stoczniowym „Grotem”.
Janusz Wojciech Klukowski – działacz opozycji przed sierpniowej w ramach SKS, współtwórca NZS w Szczecinie, kolporter wydawnictw opozycyjnych, uczestnik akcji protestacyjnych.
Kazimierz Nowotarski – członek Komisji  Zakładowej Solidarności w PŻM, działacz opozycyjny, kolporter  wydawnictw Solidarności podziemnej.
Józef Wasilewski – działacz opozycyjny ze Stoczni im. A Warskiego, drukarz i kolporter wydawnictw podziemnych.
Olgierd Wojciechowicz – działacz opozycyjny, kolporter wydawnictw podziemnych.
Eugeniusz Szerkus – stoczniowy działacz opozycji przed sierpniowej, uczestnik strajku w 1970, 1971 i 1980 roku, kolporter prasy podziemnej, działacz solidarnościowego samorządu pracowniczego.
Tadeusz Olczak – przewodniczący podziemnej komisji Solidarności w ZPS-Ś, wydawca podziemnego pisma solidarnościowego CDN, przewodniczący Solidarności portowej na początku lat 90-tych.
Kazimierz Drzazga – współtwórca struktur Solidarności podziemnej i oficjalnej, redaktor pisma solidarnościowego „Nadodrze”, członek prezydium Tymczasowego ZR Solidarności, kolporter prasy podziemnej.
Danuta Jeżowska-Kaczanowska – działaczka opozycji antykomunistycznej, redaktor licznych wydawnictw podziemnych.
Grzegorz Durski – działacz opozycji solidarnościowej, członek władz podziemnej Solidarności – RKS,  przez dwa lata w stanie wojennym ukrywając się współ kierował podziemiem solidarnościowym.
Ryszard Śnieg – działacz opozycyjny, współorganizator strajku w SSR Gryfia w roku 1980, kierował strukturami podziemnej Solidarności w „Gryfii”, kolporter wydawnictw podziemnych.
Stowarzyszenie Społeczne Grudzień 70-Styczeń 71 – reprezentowane przez Grażynę Adamską i Juliusza Słowackiego.
Andrzej Witkowski – działacz antykomunistyczny, członek Przymierza Społecznego „Odrodzenie”, uczestnik ruchu Chrześcijańskiego Ruchu Wyzwolenia Narodów ks. F. Blachnickiego, członek PPS na uchodźstwie (w latach 80-tych).
Andrzej Butkiewicz – działacz opozycji solidarnościowej, drukarz i kolporter wydawnictw podziemnych.
Barbara Kośmicka – działaczka opozycji solidarnościowej, współorganizatorka Komitetu Założycielskiego „S” i przewodnicząca Solidarności w PZF „Cefarm” Szczecin w latach 1989-2010.
Ewa Woźniak-Naklicka – członek FMW i Ruchu WiP, kolporter pism podziemnych, uczestniczka akcji protestacyjnych.
Robert Naklicki – członek FMW i Ruchu WiP, kolporter pism solidarnościowych.
Irena Bieńkowska – współpracowniczka KOR, ROPCiO a także współorganizatorka NZS na Politechnice Szczecińskiej, zaangażowana w katolickie wychowanie dzieci i młodzieży.
Andrzej Kropopek – organizator strajków w roku 1980 i 1988 w PBKol, działacz opozycyjny, kolporter prasy podziemnej.
Bartosz Sawicki – działacz FMW i Ruchu WiP, uczestnik akcji protestacyjnych (w tym głodówek).
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie prezydentem do 2030 roku

zdjęcie ilustracyjne / Christine Clark CC BY 2.0

  

Egipska komisja wyborcza podała dziś wieczorem, że uczestnicy trzydniowego referendum w sprawie poprawek do konstytucji opowiedzieli się za umożliwieniem prezydentowi Abd el-Fatahowi es-Sisiemu pozostania na stanowisku do 2030 roku.

Przewodniczący Komisji Laszin Ibrahim poinformował, że poprawki zaaprobowało 88,83 procent głosujących. Frekwencja w referendum, które zakończyło się w poniedziałek, wyniosła 44,33 procent.

Według poprzednich zasad Sisi powinien ustąpić w 2022 roku po zakończeniu drugiej czteroletniej kadencji. Dzięki zmianie art. 140 ustawy zasadniczej ma on prawo do przedłużenia obecnej kadencji o dwa lata i może ubiegać się o jeszcze jedną, tym razem już sześcioletnią kadencję, co potencjalnie doprowadzi do tego, że utrzyma się na urzędzie do 2030 roku.

Zgodnie z poprawkami prezydent będzie mógł wyznaczać sędziów. Zostanie też rozszerzona rola armii, a także jurysdykcja sądów wojskowych w sprawach dotyczących cywilów. Będzie przywrócony Senat, a w Izbie Reprezentantów, która będzie niższą izbą parlamentu, jedna czwarta miejsc będzie zarezerwowana dla kobiet.

Członkowie partii opozycyjnych głosowali przeciwko zwiększeniu uprawnień prezydenta, lecz mają oni zbyt mało głosów w parlamencie, aby nie dopuścić do zatwierdzenia propozycji zmiany konstytucji. Argumentują oni, że nowe prawo to droga do autorytaryzmu i ograniczenia niezależności sądów.

Sisi stał na czele wojskowego przewrotu, wskutek którego w 2013 r. odsunięto od władzy demokratycznie wybranego prezydenta Mohammeda Mursiego. W 2014 r. został wybrany na prezydenta, a w zeszłym roku zapewnił sobie reelekcję - w głosowaniu, w którym praktycznie nie miał konkurentów, bo jego potencjalnych rywali zmuszono do rezygnacji bądź aresztowano.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl