Radny szczecińskiej Platformy Obywatelskiej najpierw wyciął dęby na swojej prywatnej działce, korzystając z ustawy o wycince drzew, a potem wziął udział w pokazówce PO. Gdy w świetle kamer sadzono klony w proteście przeciwko tzw. lex Szyszko.

Rewelacje te ustalił dziennikarz "Głosu Szczecińskiego". Jak się okazuje radny Jan Posłuszny najpierw wyrąbał dęby na własnej działce, którą ma pod Puszczą Wkrzańską. Posłuszny na działce zamierza się budować.

Nie przeszkadzało mu to, aby dwa dnie temu wziąć udział w pokazówce szczecińskiej Platformy. Prominenci PO w garniturach sadzili drzewa na terenie szpitala w Zdrojach.

W rozmowie z dziennikarzem "Głosu Szczecińskiego" radny nie zaprzecza, że skorzystał ze znowelizowanej ustawy.

- To prawda część drzew została wycięta na podstawie ustawy Szyszki, ale część wycięto już wcześniej, w ubiegłym roku zanim zaczęła obowiązywać – wyjaśnia radny. - Miałem na to zgodę urzędu miasta, na podstawie projektu, który przedstawiłem.


Sktyw szczecińskiego PO posadził 17 klonów na terenie szpitala.

- Musimy zadbać o to co wyrządzili szkodnicy z PiS – podkreślał marszałek Olgierd Geblewicz, szef szczecińskiej PO.

W nasadzeniach brał udział radny Jan Posłuszny. Pierwszemu drzewku nadano imię „Janek”.

- Czy to nie hipokryzja – pytał radnego dziennikarz "Głosu Szczecińskiego".
- Nie. Przez przypadek znalazłem się na terenie szpitala. Ale może faktycznie wyszło niezręcznie. A ten „Janek” to chodzi o ministra a nie mnie – wyjaśnia.