Według dziennikarza BBC, który powołuje się na doniesienia świadków ataku w Londynie, w zdarzeniu mogło brać udział dwóch napastników. Naoczni świadkowie mówili o „białym, łysym mężczyźnie” oraz „czarnoskórym mężczyźnie z kozią bródką”. Media podają informacje o czterech ofiarach śmiertelnych, w tym jednym funkcjonariuszy policji. 

Policja poinformowała, że w ataku w Londynie zginęły cztery osoby, w tym policjant i napastnik; rany odniosło 20 osób.


Możliwe jest - informuje BBC - że obaj napastnicy byli w szybko jadącym samochodzie, który staranował ludzi na Moście Westminsterskim. Gdy pojazd zjechał z mostu - twierdzi dziennikarz - uderzył w ogrodzenie gmachu parlamentu. Telewizja Sky News informowała o co najmniej dwóch ofiarach śmiertelnych ataku. Według agencji Press Association jedną z ofiar była kobieta. 

Wcześniej brytyjskie media, również powołując się na świadków, podawały, że napastnikiem, który rzucił się w środę na funkcjonariusza pilnującego gmachu parlamentu, a następnie został postrzelony przez policję, był mężczyzna o wyglądzie azjatyckim ok. 40 paru lat, który miał przy sobie nóż z ponad 20-centymetrowym ostrzem. 

Londyńskie władze portowe poinformowały, że z Tamizy wyłowiono żywą, ciężko ranną kobietę. Z kolei służby ratunkowe podały, że po ataku w Londynie było co najmniej 10 pacjentów, którzy odnieśli rany na Moście Westminsterskim.

Francuskie media informowały, że wśród rannych podczas ataku w pobliżu parlamentu jest trzech francuskich uczniów szkoły średniej. 

Dziś prezes PiS miał się spotkać z brytyjską premier w Londynie.

Spotkanie Theresy May z Jarosławem Kaczyńskim być może odbędzie się w czwartek; lider PiS zostaje w Londynie

- powiedział w środę szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

Prezes PiS przybył do Londynu, gdzie ok. godz. 16.30 planowane było jego spotkanie z szefową brytyjskiego rządu. Zostało ono jednak odwołane ze względu na zamach terrorystyczny.

W każdym razie prezes Jarosław Kaczyński jest bezpieczny. Nic nie wiemy o jakichkolwiek polskich ofiarach zamachu. Prezes zostaje w Londynie do jutra

- dodał wicemarszałek.


Dziś mija dokładnie rok od krwawych zamachów dokonanych przez islamistów w Brukseli. Wśród 32 ofiar śmiertelnych było 17 Belgów i 15 obcokrajowców. Rannych zostało wtedy ponad 320 osób.