B. wiceprezes UOKiK szczery do bólu. „Wszyscy zostaliśmy zaskoczeni upadłością Amber Gold"

  

Do sierpnia 2012 r., gdy Amber Gold ogłosiło upadłość, nikt z kancelarii premiera Donalda Tuska nie kontaktował się z UOKiK w sprawie działalności tej spółki, choć w wielu innych sprawach były takie kontakty. Wszyscy zostaliśmy zaskoczeni tym, że tego konkretnego dnia Amber Gold ogłosiło upadłość - zeznał dzisiaj b. wiceprezes UOKiK Jarosław Król przed komisją śledczą. Przekonywał, że Urząd nie mógł ostrzec przed tą firmą, gdyż nie wiedział, że był to "przekręt".

Podczas przesłuchania świadek tłumaczył też, że przed sierpniem 2012 r. nie miał świadomości tego, iż Amber Gold była wpisana na listę ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego ani tego, że szef tej spółki Marcin P. był wielokrotnie karany. Król dodał też, że prawdopodobnie dopiero na końcowym etapie postępowania prowadzonego przez UOKiK dowiedział się o tym, iż gdańska prokuratura rejonowa prowadzi postępowanie ws. Amber Gold z zawiadomienia KNF

Myślę, że wszyscy państwo także byliście tym zaskoczeni, bo nie mieliśmy przecież żadnej skargi od żadnego konsumenta, od żadnego posła nie mieliśmy żadnej interpelacji w tej sprawie, żaden minister się do nas nie zwracał w tej sprawie

- powiedział Król.

Świadek zeznał również , że do powiatowych rzeczników konsumentów nie wpływały "żadne takie informacje, które kwestionowałyby działalność spółki Amber Gold".

Jak dodał, już po wybuchu afery, w związku z pracami m.in. Komitetu Stabilności Finansowej UOKiK był pytany o to, jakie były sygnały. "Nie było takich (...) tych skarg nie było w tym okresie działalności tej firmy, która okazała się takim ogromnym przekrętem i oszustwem dla wszystkich w pewnym momencie" - zaznaczył Król.

Nie mogliśmy ostrzec w sprawie Amber Gold, ponieważ nie wiedzieliśmy, że to jest przekręt

- podkreślił świadek.

Świadkowi zostały zacytowane słowa b. prezesa NBP Marka Belki, który wskazywał, iż "tylko analfabeta mógł myśleć, że to nie jest przekręt". Belka mówił w lutym przed komisją, że "trzeba być analfabetą, żeby do czegoś takiego nie dojść".

Nie będę komentował takich słów, uważam, że są niestosowne 

- odpowiedział Król. Zaznaczył, że jego Urząd nie mógł zastąpić organów ścigania.

Król wskazał we wtorek, że negatywne oceny postępowania UOKiK są "ocenami, które można formułować po ogłoszeniu upadłości przez Amber Gold i po ujawnieniu się całej afery". "W tamtym momencie Urząd, tak samo jak wszystkich innych przedsiębiorców, traktował Amber Gold jako legalnie działająca firmę" - dodał.

Przed dwoma tygodniami b. dyrektor Departamentu Polityki Konsumenckiej UOKiK Monika Stec-Nowak mówiła komisji śledczej, że w 2011 r. Urząd nie miał świadomości, że Amber Gold, to "grube i wyrafinowane" przestępstwo. Urzędnikom wydawało się - jak mówiła - że podejmowane przez nich działania są wystarczające.

Były członek Komisji Nadzoru Finansowego, były wiceprezes NBP Witold Koziński mówił przed komisją śledczą, że UOKiK "miał narzędzia ku temu, żeby ograniczyć ekspansję spółki Amber Gold poprzez zakaz reklamy", ale tego nie zrobił.

Zastępca szefa KNF Marcin Pachucki zeznawał przed komisją w styczniu, że w drugiej połowie 2010 r. odbyło się jego spotkanie z przedstawicielami UOKiK, a we wrześniu 2010 r. poprosił o przygotowanie pisma do departamentu ochrony klientów UKNF (zajmującego się z kontaktami z UOKiK), wskazującego na wątpliwości, co do funkcjonowania spółki Amber Gold. Dodawał, że "finalnie UOKiK przekazał informację, że nie znajduje podstaw do prowadzenia postępowania administracyjnego w zakresie naruszenia zbiorowego interesów klientów".

UOKiK uznał w zakończonym 24 sierpnia 2012 r. postępowaniu, że reklamy publikowane przez Amber Gold nie wprowadzały klientów w błąd. W trakcie postępowania Urząd zakwestionował trzy klauzule stosowane w umowach przez Amber Gold, które dotyczyły niejasnych kryteriów ustalania cen kruszców.

Amber Gold - firma powstała na początku 2009 r. - miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 r. ogłosiła likwidację; tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej oszukano w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Zobacz przesłuchanie b. wiceprezes UOKiK Jarosława Króla:
 
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Powieszony czy uduszony? Opublikowano wyniki sekcji zwłok Epsteina - miliardera-pedofila

/ Florida Department of Law Enforcement [Public domain]

  

W piątek po południu czasu lokalnego ogłoszone zostały rezultaty autopsji zwłok Epsteina. 66-latek został znaleziony w ubiegłą sobotę martwy w celi aresztu federalnego na Manhattanie. Jeffrey Epstein przebywał tam pod zarzutem molestowania nieletnich. Groziła mu kara 45 lat więzienia.

Miliarder próbował popełnić samobójstwo dwa tygodnie temu, po czym poddany został specjalnemu nadzorowi, który miał zapobiec powtórnej próbie targnięcia się na życie. Jednak z jakiegoś powodu 6 dni przed jego śmiercią specjalny monitoring celi znanego finansisty został zniesiony.

Epstein został znaleziony martwy w celi aresztu miejskiego w minioną sobotę nad ranem.

Dr Barbara Sampson, która dokonała sekcji zwłok Epsteina, w swoim raporcie oświadczyła:

„Po dokładniej analizie podczas pełnej autopsji stwierdzam, że przyczyną śmierci więźnia było powieszenie”.

Raport zawiera wiele szczegółów, jednym z nich jest opis kości szyjnych Epsteina, które były połamane.

Spekulacje na temat tego, dlaczego i jak zginął podejrzany, trwają nadal. Dr John Torres, ekspert medyczny i komentator w stacji telewizijnej NBC, stwierdził, że złamanie tych konkretnych kości szyjnych może wskazywać na powieszenie, ale także na uduszenie.

Trwa także dochodzenie w sprawie nieprawidłowości, do których doszło w areszcie. Dwóch strażników, którzy ponoć spali na służbie, zamiast pilnować Epsteina, odsunięto od wykonywania obowiązków służbowych, a trzeciego przeniesiono do innego aresztu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl