Dziś odbędzie się kolejna rozprawa w procesie, w którym mieszkanka Starogardu Gdańskiego, poszkodowana w aferze finansowej Amber Gold, żąda od Skarbu Państwa 105 tys. zł odszkodowania. To bezprecedensowa sprawa, bo do tej pory jeszcze nikt nie złożył indywidualnego cywilnego pozwu w sprawie Amber Gold.

Rozprawa miała odbyć się już 13 lutego ale alarm bombowy w Sądzie Okręgowym w Gdańsku zmusił sąd do odroczenia rozprawy. Jako świadek, w sądzie miał się stawić syndyk zajmujący się majątkiem upadłej spółki.

Pokrzywdzona w 2012 roku zainwestowała 105 tys. zł  w spółkę Amber Gold. Stało się to już po tym, gdy w 2009 roku do prokuratury trafiło zawiadomienie od Komisji Nadzoru Finansowego. Wówczas śledczy nie dopatrzyli się znamion przestępstwa w działalności spółki i odmawiali wszczęcia śledztwa.

Przedstawiciele pokrzywdzonej wnieśli wniosek o przesłuchanie ponad 30 świadków. 

Pozwane w procesie są Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz i Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Powódka Angelika M. zarzuca im opieszałość i nieprawidłowe działania podczas śledztw. Prokuratoria Generalna, reprezentująca w procesie Skarb Państwa, podczas pierwszej rozprawy w połowie grudnia ub. roku wniosła o oddalenie pozwu.

Strona powodowa wniosła, aby przesłuchać przed sądem ok. 30 świadków. Są wśród nich m.in. b. prokurator generalny Andrzej Seremet, b. minister sprawiedliwości Jarosław Gowin, pracownicy KNF, prokuratorzy, policjanci oraz przewodnicząca sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann. Sąd ma ten wniosek rozpatrzyć później, na posiedzeniu niejawnym.

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Proces Marcina P. i Katarzyny P., właścicieli Amber Gold, trwa od marca 2016 roku przed Sądem Okręgowym w Gdańsku. Według śledczych, Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Prokuratura ustaliła, że spółka Amber Gold była tzw. piramidą finansową, a oskarżeni bez zezwolenia prowadzili działalność polegającą na gromadzeniu pieniędzy klientów parabanku.

ZAPRASZAMY NA TRANSMISJĘ: