​Akcja #GermanDeathCamps także na Wyspach! Billboard przed BBC

  

– W przeszłości wielokrotnie zdarzało się, ze programy emitowane przez BBC zawierały nieprawdziwe informacje o  rzekomej winie Polaków za popełnioną na narodzie żydowskim zbrodnię Holocaustu – powiedział portalowi Niezalezna.pl jeden z uczestników akcji w Londynie.

Akcja #GermanDeathCamps zatacza coraz szersze kręgi. W sobotę billboard stanął przed siedzibą BBC. W akcji wzięło udział kilkudziesięciu Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. 

Przeprowadzenie akcji informacyjnej German Death Camps przed siedzibą BBC w Londynie ma na celu zwrócenie uwagi dyrekcji oraz pracownikom tej stacji do dołożenia wszelkiej staranności przy publikowaniu materiałów dotyczących odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez Niemcy podczas II wojny światowej – mówił portalowi Niezalezna.pl jeden z uczestników akcji.

W przeszłości wielokrotnie zdarzało się, ze programy emitowane przez BBC zawierały nieprawdziwe informacje o  rzekomej winie Polaków za popełnioną na narodzie żydowskim zbrodnię Holocaustu. Niemieckie obozy zagłady nazywano polskimi, a w tygodniu poprzedzającym rocznice wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz odpowiedzialnością za popełnione w nim zbrodnie ludobójstwa próbowano obarczyć nawet polskich kolejarzy 

– dodał.

Dzięki natychmiastowym interwencjom polskiej służby dyplomatycznej przekłamania te są prostowane, a ambasada RP otrzymuje przeprosiny wraz z zapewnieniami, że tego rodzaju pomyłki więcej się nie powtórzą. Chcemy wierzyć, że tak się stanie również za sprawa naszej w tym miejscu obecności 

– podkreślił mężczyzna.

Następnie billboard stanął przed londyńska siedzibą niemieckiej ZDF. Pracownikom stacji rozdano też ulotki informacyjne.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prokuratura bada pożar w Filharmonii Krakowskiej

/ Zygmunt Put Zetpe0202 / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)

  

Krakowska prokuratura bada sprawę pożaru w Filharmonii Krakowskiej, do którego doszło 6 lutego. Za spowodowanie pożaru w zabytkowym obiekcie grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

"Aktualnie prowadzone są czynności procesowe mające przede wszystkim na celu ustalenie przyczyny zapalenia się fragmentów wskazanych elementów, zakresu pożaru oraz jego potencjalnej skali"

– wyjaśnił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko.

Śledczy przesłuchują świadków (w szczególności pracowników prowadzących remont budynku filharmonii), zasięgnęli opinii biegłego. "W zależności od ustaleń będą podejmowane dalsze czynności w tej sprawie" – zaznaczył rzecznik.

Za spowodowanie pożaru w zabytkowym obiekcie grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Poddasze Filharmonii Krakowskiej zapaliło się 6 lutego. Źródłem pożaru, według ówczesnych wstępnych ocen, był komin. Pożar spowodował m.in. nadpalenia fragmentów konstrukcji dachu oraz kanału szybu odymiającego.

Budynek Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie jest wpisany do rejestru zabytków Miasta Krakowa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts