– Na podrabianych papierach, na pozbieranych z dziwnych miejsc papierach, koledzy moi chcą mi udowodnić, że współpracowałem. To jest nieprawda, nie mają pojęcia, jak wyglądała praca i walka, i dlatego też nabierają się na przygotowane materiały przez Służbę Bezpieczeństwa – powiedział w rozmowie z reporterem RMF FM Lech Wałęsa.

Opinia w sprawie teczki TW "Bolka" przygotowana przez Instytut Sehna w Krakowie miała potwierdzić współpracę Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa. Biegli mieli ją wydać do 31 stycznia 2017 r. IPN informował, że wiąże się to "ze znaczną ilością materiału dowodowego podlegającego badaniu".

Jak nieoficjalnie dowiedział się portal Niezalezna.pl, teczka tajnego współpracownika o pseudonimie „Bolek”, zabezpieczona w domu Czesława Kiszczaka, jest autentyczna. Z naszych ustaleń wynika, że biegli stwierdzili m.in. autentyczność zobowiązania Lecha Wałęsy do współpracy.