Politycy opozycji jawnie już pokazują, że zależy im jedynie na awanturze. Bronisław Komorowski, który sromotnie przegrał wybory prezydenckie, nie krył zadowolenia z tego, że widział jak posłowie muszą opuszczać sejm w eskorcie policji. "Miałem satysfakcję" - tak mówi o... ataku na poseł Krystynę Pawłowicz.

Obrońcy demokracji napadli mnie przed północą po wyjściu z sejmu. Posłuchali widać wcześniejszych wezwań posła Niesiołowskiego, który wskazując mnie obelżywie z nazwiska, wezwał kodowców by mnie atakowali" -poinformowała poseł Krystyna Pawłowicz na Facebooku.

CZYTAJ WIĘCEJ: Komorowskiego wstydzi się nawet poseł Platformy. „To żenujące”

Do tego incydentu odniósł się Bronisław Komorowski, który uczestniczył w proteście przed Trybunałem Konstytucyjnym.  Były polityk Platformy Obywatelskiej mówił też m.in. o rzekomej odwadze i determinacji Andrzeja Rzeplińskiego, który już dziś kończy kadencję w Trybunale Konstytucyjnym.
 

Trybunał Konstytucyjny w normalnych warunkach nie jest widoczny, nie zawsze jest doceniany. Dzisiaj w nienormalnych warunkach w pełni doceniamy rolę TK, jego znaczenie w demokracji, odwagę i determinację sędziów, szczególnie sędziego Andrzeja Rzeplińskiego

– piał Komorowski.
 
Nawiązał do ataku na poseł Pawłowicz.

Proszę państwa, mamy także swoje satysfakcje, ja miałem wczoraj satysfakcję, właściwie przedwczoraj oglądając jedną ze znanych pań posłanek partii rządzącej, gdy czmychała z polskiego sejmu pod eskortą policji państwowej. Mieliśmy tą satysfakcję wszyscy i pewnie wszyscy myślimy: niech już tak zostanie(…) Wczoraj można było zobaczyć oznakę lęku wśród rządzących. I niech już tak zostanie
 

– stwierdził. 
 


Komorowski po przegranych wyborach prezydenckich tylko w taki sposób umie dać o sobie znać?

Internauci jednoznacznie ocenili występ Komorowskiego: