Tak szastali kasą firmy. Pieniądze szły na wizyty w klubach go-go, buty i... kopalnię w Afryce

Wizyty w klubach go-go, zegarek za 48 tys. zł, wizyta w spa.

Mateusz War, CC BY-SA 3.0, commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=6596680
Wizyty w klubach go-go, zegarek za 48 tys. zł, wizyta w spa. Wydatki zarządu Zakładów Chemicznych Police opłacane za pomocą kart kredytowych szły w miliony - stwierdził na antenie Radia Szczecin nowy prezes spółki Wojciech Wardacki. 

Zlecił on audyt wydatków szefostwa jednego z większych przedsiębiorstw w województwie zachodniopomorskim. Wyniki były porażające. 

- Jedna osoba wydała w ciągu trzech lat 1,2 mln zł, inna osoba kupowała mnóstwo butów, klocki lego, płyty DVD, zegarki za 48 tys. zł. Były też delegacje w spa po 9-10 tys., były też dwie faktury za kluby go-go - wyliczył obecny prezes Zakładów Chemicznych Police.

Były także bardzo egzotyczne inwestycje w... Afryce. Za 200 mln zł kupiono kopalnię, której złoża skończyły się po kilku miesiącach. 

Wewnętrzny audyt dotyczył używania służbowych kart kredytowych. Sporządzono go za czasów poprzedniego zarządu, lecz ówczesny szef Polic schował dokument do szuflady. W sumie na różnego rodzaju usługi i dobra przelano 72 mln zł. Przeanalizowano 10 tysięcy faktur opłaconych przez spółkę. Sprawą niektórych wydatków zajmują się już śledczy. 

W 2014 Zakłady Chemiczne Police zatrudniały 2380 osób, a zysk netto przedsiębiorstwa wyniósł ponad 61 mln zł.

 

Źródło: TVP Info,Radio Szczecin

#Police #Zakłady Chemiczne Police #zachodnipomorskie

pb
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo