Donald Trump został 45. prezydentem USA. Co to oznacza dla Polski? Te same media, które podniosły lament po wygranej PiS-u w 2015 r., również teraz kreślą czarne scenariusze. Są i tacy, którzy się obawiają, że Donald Trump będzie ciążył ku putinowskiej Rosji. Czy słusznie? – Trump w swojej polityce oprze się przecież na Republikanach. A ci są sceptyczni wobec Rosji – mówi europoseł PiS-u Ryszard Czarnecki. 

Część mediów i dziennikarzy mainstreamu nie może pogodzić się ze zwycięstwem Trumpa. – Ja się zastanawiam, co teraz będzie z weteranami obrażanymi przez Donalda Trumpa, co będzie z kobietami, którym okazywał kompletny brak szacunku? Co będzie wreszcie z Hillary Clinton? – rozpaczała na antenie TVN24 Jolanta Pieńkowska. Należąca do Agory Gazeta.pl z wielkim zaangażowaniem przytacza głosy zaniepokojonych losami USA i Polski. „Po Brexicie i zwycięstwie Donalda Trumpa idą naprawdę niepewne czasy. Ostatni dzwonek, aby Polska wygasiła spory z sojusznikami i UE” – pisze na Twitterze cytowany przez portal Radosław Sikorski, były minister spraw zagranicznych. To jednak nie koniec absurdów. „Skutki zwycięstwa Trumpa dla Polski? 20 lat autorytaryzmu Jarosława Kaczyńskiego” – tak swoich czytelników usiłuje wystraszyć redakcja „Polityki”. „Zwycięstwo zbudowane »na gniewie i fałszu«. »Poniesie się jak fala uderzeniowa przez świat«” – ubolewa z kolei TVN24. „Donald Trump wygrał wybory, miliarder będzie nowym prezydentem USA. I nie ma się z czego cieszyć” – wyrokuje należący do Tomasza Lisa portal naTemat.pl.

Inaczej na sprawę zapatruje się Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Codziennej”. – Zwycięstwo Donalda Trumpa to kolejny element konserwatywnej rewolucji, która obecna jest w Unii Europejskiej, a teraz dotarła do Stanów Zjednoczonych – podkreśla.

Jednak także wśród obozu konserwatywnego pojawiały się wątpliwości co do Donalda Trumpa, dotyczące tego, że będzie on zacieśniał swoje relacje z Rosją. 

Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki (PiS) podkreśla, że on sam nie boi się Donalda Trumpa. – Ci, którzy straszą Trumpem, to ci sami ludzie, którzy straszą Jarosławem Kaczyńskim i PiS-em. Ciekawe jest również to, że ten sam establishment, amerykański i europejski, który atakuje naszą ojczyznę, jest również negatywnie nastawiony do nowego prezydenta USA – zauważa. Czarnecki przypomina, że Republikanie są nastawieni bardziej sceptycznie wobec Moskwy. – Kongres prowadzi politykę zagraniczną w znacznie większym stopniu niż polski parlament. Decyzje dotyczące polityki międzynarodowej będą w dużym stopniu kreowane przez Republikanów. A co do samego Trumpa, to jest on pragmatyczny. Pokazało to jego pierwsze wystąpienie jako prezydenta elekta – stwierdza europoseł Czarnecki. Zauważa również, że Donald Trump mówił o Polakach w Ameryce z nadzieją, że będą na niego głosowali, co daje szansę na intensywniejsze relacje polsko-amerykańskie. – Niech zatem „Gazeta Wyborcza” nie straszy, że Trump będzie chadzał pod rękę z Władimirem Putinem. Doradcy nowego prezydenta to ludzie sceptyczni wobec Moskwy – podkreśla.

Dużo więcej na ten temat przeczytacie w najnowszym wydaniu ​„Gazety Polskiej Codziennie”.