Dziś odbyły się pierwsze przesłuchania przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold. Na pytania posłów odpowiadał prokurator Witold Niesiołowski, były szef prokuratury Gdańsk-Wrzeszcz. To właśnie ta prokuratura prowadziła postępowanie dotyczące spółki. – Nie pamiętam z tamtego okresu sprawy Amber Gold, nie zapadła mi w pamięć – mówił m.in. prokurator. 

Jak relacjonował portal 300polityka.pl, prokurator Niesiołowski uchylał się od odpowiedzi na pytania posłów. W oświadczeniu poinformował, że nie pamięta szczegółów sprawy oraz że zna ją głównie z doniesień medialnych. Dodał również, że kiedy do prokuratury wpłynęło zawiadomienie z Komisji Nadzoru Finansowego, śledczy myśleli, że jest to przeciętna, zwykła sprawa.


Sprawy dotyczącej spółki Amber Gold w zakresie, w jakim wpłynęła, jakie były realizowane czynności, co ja w niej robiłem, po prostu nie pamiętam. Z uwagi na liczbę spraw wpływających do tej jednostki wydawało się chyba w tym okresie, że to była zwykła, pospolita sprawa

– mówił Witold Niesiołowski.

Moja wiedza w zakresie działań podejmowanych w Prokuratorze Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz w Gdańsku w tym zakresie pochodzi wyłącznie ze środków masowego przekazu

– zaznaczył prokurator.

Poza tym dodawał, że w prokuraturze Gdańsk-Wrzeszcz nie było specjalistów od prawa bankowego i gospodarczego. Jak stwierdził, postępowanie dotyczące Amber Gold miano przydzielić prokurator Barbarze Kijanko losowo. To właśnie ona miała zostać przesłuchana przez komisję jako pierwsza. Jednak jej pełnomocnik przysłał pismo, iż Kijanko nie stawi się we wskazanym przez komisję terminie z powodu długotrwałej choroby. Komisja nie uznała przesłanego przez pełnomocnika pisma za wystarczające usprawiedliwienie nieobecności. W związku z tym postanowiła zwrócić się o przesłanie kserokopii zwolnienia lekarskiego w terminie siedmiu dni. W przypadku nieusprawiedliwienia nieobecności posłowie wystąpią do sądu o nałożenie na Barbarę Kijanko kary pieniężnej w wysokości 2000 zł.

Kolejnym przesłuchiwanym przez posłów świadkiem była prokurator Marzanna Majstrowicz, która zastąpiła Witold Niesiołowskiego na stanowisku szefa Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz. Pytano ją przede wszystkim o to, w jaki sposób nadzorowała pracę Barbary Kijanko, po tym jak z prokuratury rejonowej odszedł Niesiołowski.

Jak mówiła Majstrowicz, postępowanie dotyczące  Amber Gold budziło jej zaniepokojenie, ponieważ od początku prac prokuratury liczba klientów piramidy finansowej wzrosła z kilkuset do kilku tysięcy. Portal 300polityka.pl relacjonował, że prokurator dodawała jednocześnie, iż nie widziała podstaw do odsunięcia od sprawy Barbary Kijanko.

Zapewniła też, że nie wywierano na nią żadnych nacisków.