Rzecznik prasowy polskiej ambasady w Berlinie Jacek Biegała w rozmowie z portalem niezalezna.pl poinformował, że zgodnie z pierwotnymi planami jednak dojdzie do premierowego pokazu filmu fabularnego „Smoleńsk” w reżyserii Antoniego Krauzego. Polski dyplomata zapewnił, że mimo chwilowych berlińskich kłopotów z dystrybucją, obraz ten na pewno zostanie pokazany m.in. w Berlinie, Monachium czy Hamburgu.

W rozmowie z naszym portalem Jacek Biegała potwierdził, że premiera „Smoleńska”, mimo małych perturbacji, odbędzie się w Berlinie 7 listopada. – Pokaz premierowy odbędzie się tak jak planowano o godzinie 19.00, ale w innym kinie – powiedział nam rzecznik ambasady, informując, że będzie to CineStar CUBIX w samym centrum Berlina przy Rathausstrasse 1. Jak się dowiedzieliśmy, z kilku możliwości polska placówka dyplomatyczna wybrała kino CineStar ze względu na jego najlepsze położenie w centrum miasta.

Doszło też do spotkania i rozmów pomiędzy stronę polską i dyrekcją kina Delphi, które, przypomnijmy, bez podawania konkretnej przyczyny wycofało się nagle z organizacji pierwotnie planowanej premiery.

Kino w piśmie do ambasady RP stwierdziło, że film jest tak kontrowersyjny, iż ze względów bezpieczeństwa i dla ochrony gości oraz obiektu rezygnuje z pokazu. W rozmowie z nizalzna.pl Jacek Biegała powiedział, że pierwotni organizatorzy, czyli dyrekcja kina Delphi, podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko, nie ujawniając konkretnych powodów decyzji. – Dyrekcja kina nic więcej nie tłumaczyła i jedynie uznała swoją decyzję za ostateczną – powiedział nam rzecznik ambasady – I na tym się w zasadzie rozmowy skończyły – dodał.

CZYTAJ WIĘCEJ: Niemieckie kino nie chce pokazać „Smoleńska”. Zadziałały środowiska niechętne filmowi?

Polska placówka twierdzi, że była przygotowana na taką ewentualność i dlatego od razu udało się zorganizować miejsce awaryjne. – Prowadziliśmy rozmowy z różnymi salami w Berlinie, ale CineStar CUBIX ma najlepszą lokalizację i dlatego postanowiliśmy tam zorganizować premierę tak ważnego dla nas filmu, jakim jest „Smoleńsk” – wyjaśnił polski dyplomata.

Jak dowiedziała się nasz portal, nie ma żadnych zagrożeń, aby pokazy filmu w innych niemieckich miastach po berlińskim incydencie zostały zagrożone. – Ambasad posiada informacje z polskich konsulatów, że planowane w różnych miastach pokazy są niezagrożone, a umowy z różnymi lokalnymi kinami są i będą respektowane – zapewnił nas Biegała, który jeszcze raz podkreślił, że sytuacja odmowy umówionej premiery pozostaje jedynym znanym mu przypadkiem tak oczywistego złamanie wstępnej umowy.