​„Gazeta Polska” ujawnia: Jest nagranie rozmowy Tusk-Putin w Smoleńsku

Michał Rachoń

Dziennikarz TVP Info, gdzie prowadzi programy „Woronicza 17”, „Minęła 20” oraz „Gość Poranka”. Współpracuje m.in. z „Gazetą Polską”, „Gazetą Polską Codziennie” i „Nowym Państwem”.

Kontakt z autorem

  

Instytucje państwa polskiego dysponują nagraniem rozmowy pomiędzy Tuskiem a Putinem z nocy 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Putin – ówczesny premier Rosji – przedstawia na nim przebieg katastrofy sprzeczny z późniejszym raportem MAK i komisji Jerzego Millera. Nie ma w nim ani brzozy, ani rzekomego upadku samolotu w pozycji odwróconej. Uczestnikami spotkania są również ówczesny wicepremier Waldemar Pawlak i Krzysztof Kwiatkowski, ale żaden z nich nie podzielił się ze śledczymi wiedzą przekazaną tego wieczoru przez Putina – ujawnia tygodnik „Gazeta Polska”.

Z ministrem Antonim Macierewiczem m.in. o nowych faktach w sprawie katastrofy smoleńskiej rozmawia Michał Rachoń.

Wracając do Wielkiej Brytanii i przechodząc do spraw związanych z katastrofą smoleńską. Czy Wielka Brytania pomaga nam w jakikolwiek sposób wyjaśnić sprawę z 10 kwietnia 2010 roku?
Gdyby było inaczej, to najpoważniejszy ekspert brytyjski Frank Taylor, twórca katedry badania katastrof lotniczych na Cranfield University, który wychował całe pokolenia badaczy, wraz ze swoim zespołem, w skład którego wchodzą Brytyjczycy i Skandynawowie, nie zdecydowałby się wejść w skład ekspertów Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. A tak się właśnie stało. Frank Taylor nie tylko zdecydował się na pracę w tym gronie, lecz także przedstawił opinii publicznej na konferencji prasowej swój punkt widzenia w sprawie zbadania i wyjaśnienia tragedii smoleńskiej. Wskazał na niedostatki i zafałszowania zarówno raportu MAK, jak i raportu Millera. Takie zaangażowanie w krajach anglosaskich nie jest możliwe bez wiedzy i aprobaty odpowiednich władz.

Aprobaty rządu?
Nie chcę wchodzić w to tak głęboko, bo nie prowadziłem na ten temat żadnych rozmów. Mówię o pewnym uzusie, który panuje w krajach anglosaskich. Zawsze takie decyzje wymagają konsultacji i akceptacji.

Całość wywiadu z ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem w najnowszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”. W sprzedaży już od środy!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tłumaczka Tuska zwolniona z tajemnicy. Fitas-Dukaczewska będzie zeznawać ws. rozmowy z Putinem?

Władimir Putin / kremlin.ru

  

Postanowieniem wydała postanowienie o zwolnieniu tłumaczki Donalda Tuska z tajemnicy. Pełnomocnik Magdaleny Fitas-Dukaczewskiej mec. Paweł Murawski poinformował, że otrzymał już treść postanowienia. Przypomnijmy, że już raz prokuratura wydała takie postanowienie, jednak w marcu uchylił je warszawski sąd okręgowy.

Fitas-Dukaczewska od 1999 r. do 2015 r. pracowała jako tłumaczka języka angielskiego i rosyjskiego ze wszystkimi kolejnymi polskimi rządami i prezydentami. W 2010 r. była tłumaczką premiera Donalda Tuska podczas wizyty w Katyniu 7 kwietnia oraz w Smoleńsku 10 kwietnia - w rozmowach z premierem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem.

Nie mogę wypowiadać się na temat treści uzasadnienia postanowienia, jest ono objęte tajemnicą śledztwa. Mogę tylko powiedzieć, że rozważamy złożenie ewentualnego zażalenia, termin na zażalenie mija 7 dni od doręczenia postanowienia pełnomocnikowi. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie złożyli takiego zażalenia, bo zakładam, iż podstawy decyzji prokuratury są zbliżone do tych, które były rozważane wcześniej
- poinformował mec. Paweł Murawski.

Pytany o termin ewentualnego przesłuchania, powiedział, że na razie Fitas-Dukaczewska nie została wezwana na przesłuchanie w charakterze świadka.

Pierwszą decyzję prokuratora o zwolnieniu tłumaczki z tajemnicy na potrzeby śledztwa warszawski sąd okręgowy uchylił w marcu.

Sąd uzasadnił decyzję tym, że prokurator w wystarczającym stopniu nie uzasadnił istnienia przesłanki dobra wymiaru sprawiedliwości dla takiego zwolnienia. (...) Pani świadek nie może składać zeznań w zakresie, w jakim jest związana tajemnicą.
- tłumaczył wówczas pełnomocnik tłumaczki mec. Mikołaj Pietrzak.

Z kolei prok. Bartosz Biernat powiedział, iż z argumentacji sądu wynika, że „nie jest jeszcze zamknięta droga” do przesłuchania tłumaczki.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik poinformowała później, że „prokuratura, szanując decyzję sądu, wyda kolejne postanowienie o zwolnieniu z tajemnicy tłumaczki, uwzględniając poniedziałkowe stanowisko sądu”.

Sąd nie zakwestionował możliwości przesłuchania tłumaczki (...) - świadka, który odwiedził Smoleńsk w dniu katastrofy, a więc 10 kwietnia 2010 r. Wskazał jednocześnie na konieczność szerszego uzasadnienia przesłanek przemawiających za takim przesłuchaniem dla dobra wymiaru sprawiedliwości.
- zaznaczyła prok. Bialik.

Na początku stycznia br. przesłuchanie w prokuraturze tłumaczki Magdaleny Fitas-Dukaczewskiej - jako świadka w śledztwie dotyczącym decyzji podejmowanych bezpośrednio po katastrofie smoleńskiej i dotyczących jej badania - zostało przerwane do czasu rozstrzygnięcia przez sąd postanowienia prokuratora o zwolnieniu tego świadka z tajemnicy.

Jak przekazywała wtedy Prokuratura Krajowa, ponieważ Fitas-Dukaczewska odwołała się do przepisu mówiącego o tajemnicy służbowej, „prokurator wydał postanowienie o zwolnieniu świadka z tajemnicy oraz tajemnicy wynikającej z dysponowania informacją o klauzuli poufne i zastrzeżone”.

„Jednocześnie prokurator zdecydował o przerwaniu przesłuchania, aby tę kwestię mógł rozstrzygnąć sąd, do którego pani Fitas-Dukaczewska zapowiedziała wniesienie zażalenia na postanowienie o uchyleniu tajemnicy.”
- informowała prokuratura.

PK wyjaśniła wówczas także, że celem śledztwa, w którym świadkiem jest Fitas-Dukaczewska - prowadzonego równolegle z głównym postępowaniem dotyczącym przyczyn katastrofy smoleńskiej - jest „możliwie dokładne ustalenie okoliczności, w jakich zapadały ważne dla jej wyjaśnienia decyzje, w tym zwłaszcza związane z przekazaniem Federacji Rosyjskiej prawa do badania przyczyn katastrofy”. Art. 129 Kodeksu karnego przewiduje karę do 10 lat więzienia dla osoby, która w stosunkach z rządem obcego państwa działa na szkodę RP.

O ponownym postanowieniu prokuratury w tej sprawie, jako pierwsze poinformowało Radio Zet.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, Radio ZET

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl