Guillaume Faury, prezes Airbus Helicopter, w liście otwartym do premier Beaty Szydło, przekonywał, że jego firma była gotowa stworzyć kilka tysięcy miejsc pracy w Polsce. - Pierwsze słyszę - stwierdził na antenie TVP Info wiceminister rozwoju Radosław Domagalski-Łabędzki dodając, że "chodziło o 250-300 osób".

Po zakończeniu negocjacji w sprawie zakupu helikopterów caracal list otwarty do szefowej polskiego rządu napisał prezes francuskiego przedsiębiorstwa. Przekonywał w nim, że jego firma gotowa była stworzyć nawet 6 tysięcy miejsc pracy. 

Ten temat został poruszony podczas programu TVP Info "Minęła 20", którego gościem był m.in. wiceminister rozwoju Radosław Domagalski-Łabędzki. Przyznał, że:

- Pierwszy raz słyszałem o możliwości powstania 6 tysięcy miejsc pracy.


Dopytywany przez innych uczestników tej samej audycji doprecyzował, że "chodziło o 250-300 osób".

- Tu jest pewne niezrozumienie, list pana prezesa grupy Airbus Helicopter odnosił się również do inwestycji niezwiązanych z postępowaniem offsetowym, np. w odniesieniu do inwestycji w fabrykę wirników, jest dalej pożądana przez polski rząd, jesteśmy gotowi udzielić wsparcia grupie Airbus w realizacji tej inwestycji, będziemy o to zabiegać, wielokrotnie to podkreślaliśmy - tłumaczył.


- Ona jest związana z umową offsetową? - pytał Michał Rachoń, gospodarz programu.

- Ona w żaden sposób nie jest związana z umową offsetową, ale oczywiście grupa Airbus najwyraźniej łączy te dwie sprawy, chociaż w trakcie negocjacji wyraźnie podkreślaliśmy, że to są dwie niezwiązane ze sobą sprawy - stwierdził wiceminister Domagalski-Łabędzki.




ZOBACZ CAŁY PROGRAM