​Kłamliwa wrzutka Krzysztofa Brejzy. „Uaktywnia się lobby związane z WSI”

  

Poseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza posłużył się kłamstwem, aby zaatakować Michała Rachonia. Dziennikarz Telewizji Publicznej żąda przeprosin. - Widać że uaktywniło się lobby związane z WSI – komentuje redaktor naczelny Gazety Polskiej Tomasz Sakiewicz.

Dzisiejszym gościem Poranka w TVP Info był poseł Krzysztof Brejza z PO. Rozmowa dotyczyła bieżących wydarzeń politycznych. Po zakończeniu rozmowy poseł wtrącił:

- Nie chcę pan jeszcze o Amber Gold?

- Bardzo chętnie. Czas już się skończył. Wrócimy jeszcze na pewno do tematu Amber Gold - odpowiedział Rachoń.

- Szkoda panie redaktorze. Bardzo ciekawa firma Bonivest, która promowała Amber Gold. W Sopocie... w Gdyni, pamięta pan mecz koszykówki, który pan również promował jako manager tej firmy współpracującej z tą firmą - kontynuował Brejza. 


W 2011 roku w Gdyni odbył się mecz gwiazd Euroligi. Rachoń był szefem biura prasowego tego meczu. Pracował na zlecenie Polskiego Związku Koszykówki. Firma Bonivest nie miała żadnych związków z firmą Amber Gold.  



Krzysztof Brejza posłużył się kłamstwem związanym z aferą Amber Gold. Podważa to jego mandat do zasiadania w komisji śledczej wyjaśniającej aferę. Michał Rachoń wydał krótkie oświadczenie.

W związku z wypowiedzią Posła Krzysztofa Brejzy przygotowywane jest pismo przedprocesowe z żądaniem przeprosin, jeśli Pan Poseł Brejza nie zdobędzie się na uczciwość w tej sprawie, to pozew przeciwko Panu Posłowie Brejzie trafi do sądu, gdyż jego wypowiedź to kłamstwo – pisze w oświadczeniu Rachoń.

Na początku 2016 roku w skontrolowanych sejfach Centrum Eksperckiego ds. Kontrwywiadu NATO znaleziono dokumenty niezwykle podobne do interpelacji, które w Sejmie składali posłowie Platformy Obywatelskiej m.in. Krzysztof Brejza. Poseł złożył interpretację, która była identyczna do tej, która została znaleziona w sejfach.

- Widać że uaktywniło się lobby związane z WSI. Krzysztof Brejza, niemalże rzecznik SKW z czasów rządów Donalda Tuska zaatakował kompletnie wyssanymi z palca zarzutami dziennikarza Telewizji Polskiej Michała Rachonia. Widać wyraźnie uaktywnienie się wojskówki wokół mediów. Chodzi o to, żeby tacy dziennikarze zostali osłabieni, a programy z udziałem Rachonia mają wysoką oglądalność. Ma to również związek z tym, że coraz więcej ważnych faktów dla sprawy Smoleńska wypływa. Są one bardzo niewygodne dla środowiska byłych WSI  – komentuje Tomasz Sakiewicz. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie mógł uwierzyć w to, co widzi. Na paczce papierosów było zdjęcie... jego amputowanej nogi

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Osiadły w Metzu we wschodniej Francji Albańczyk rozpoznał na opakowaniu tytoniu zdjęcie swojej... amputowanej nogi, umieszczone jako ostrzeżenie przed nikotynizmem i szkodliwością palenia. 60-latek przeszedł amputację po obrażeniach w strzelaninie.

Zdjęcie charakterystycznych blizn po dokonanej w 1997 roku amputacji nogi na wysokości uda umieszczono na paczce tytoniu do samodzielnego skręcania papierosów w charakterze ostrzeżenia bez zgody Albańczyka.

"To nie jest kwestia pieniędzy. Szukamy drogi jaką zdjęcie trafiło na opakowanie. Głęboko rani to godność mojego klienta"

- powiedział adwokat Albańczyka Antoine Fittante.

Zdjęcie miało zostać zrobione podczas konsultacji medycznej w centrum ortopedycznym, w którym Albańczyk usiłował załatwić sobie protezę. Ale nigdy nie wyraził zgody na jego wykorzystanie.

Według mediów w Lotaryngii rozpoznał je syn, kiedy rok temu nabył w Luksemburgu tytoń do skręcania. Przywiózł opakowanie do domu. Cała rodzina jest przekonana, że na ostrzegawczej fotografii widać blizny ojca.

Fittante napisał do szpitala, żeby sprawdzić, jak doszło do udostępnienia zdjęcia obrażeń pacjenta. Kontaktuje się również z Komisją Europejską, ponieważ to ona nakazała umieszczanie tego typu ostrzeżeń na opakowaniach wyrobów tytoniowych w całej Unii Europejskiej.

Według adwokata zwykle wyciąga się zdjęcia z baz danych, które są weryfikowane i publikacja następuje za zgodą przedstawionych na nich osób.

O podobnej sprawie niecałe dwa tygodnie temu pisała włoska prasa. 100 mln euro odszkodowania domaga się mieszkaniec Włoch, który znalazł na paczkach papierosów zdjęcie zmarłej przed laty żony, zrobione gdy leżała zaintubowana w szpitalu.

Adwokat Włocha złożył pozew przeciwko wielkiemu koncernowi tytoniowemu, domagając się zadośćuczynienia, na co producent papierosów odpowiedział, że zdjęcia pochodzą ze zbiorów utworzonych na mocy europejskich i krajowych przepisów, a koncern "nie ma żadnej swobody działania" w ich wyborze. Koncern zasugerował wtedy zwrócenie się do Komisji Europejskiej bądź włoskiego resortu zdrowia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl