Anne Applebaum, żona Radosława Sikorskiego, na łamach „Washington Post” zaatakowała Prawo i Sprawiedliwość. Według niej, Jarosław Kaczyński miał wykorzystać katastrofę smoleńską do zwycięstwa w wyborach. Dodatkowo Applebaum włożyła w usta generała Andrzeja Błasika słowa, których nie powiedział. Podała, że szef sił powietrznych był w kokpicie i naciskał na lądowanie mówiąc: „Bądź odważny, zrobisz to”. Warto zaznaczyć, że takich słów nie ma w żadnej wersji stenogramów! 

Felitetonistka „Washington Post”, prywatnie żona Radosława Sikorskiego, ma niewątpliwie problem, że władzę w Polsce sprawuje wybrane w demokratycznych wyborach Prawo i Sprawiedliwość. W tekście zatytułowanym „W Polsce, zapowiedź tego, co Trump może zrobić w Ameryce” (In Poland, a preview of what Trump could do to America) atakuje partię Jarosława Kaczyńskiego. Zarzuca mu wykorzystywanie tragedii, jaka wydarzyła się pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku do politycznego rozgłosu. Twierdzi wręcz, że właśnie dzięki temu PiS wygrało wybory.

Applebaum „ujawniła” nowe fakty związane z katastrofą smoleńską. Jej zdaniem, w raporcie Jerzego Millera zawarto niepodważalne ustalania przyczyn tragedii. Dodatkowo przytacza słowa gen. Andrzeja Błasika, których nie powiedział.

Według felietonistki gen. Błasik miał w ostatnich minutach lotu naciskać pilotów na lądowanie i powiedzieć: „Bądź odważny, zrobisz to”.
 

fot. screen washingtonpost.com

Co ciekawe, takie słowa nie występują w żadnym z dostępnych stenogramów.

To nie jedyne kłamstwo, jakie znalazło się w tekście Applebaum. Autorka podaje, że polscy eksperci natychmiast uzyskali dostęp do czarnych skrzynek. Fakt jest taki, że do tej pory nie otrzymali czarnych skrzynek od Rosjan, jedynie ich kopie.
 
Kolejne kłamstwo dotyczy lądowania. Prezydent Lech Kaczyński rzekomo miał nie zgodzić się na lądowanie na innym lotnisku.

„Kiedy rosyjscy kontrolerzy ruchu lotniczego chcieli zawrócić samolot z powodu gęstej mgły, Lech Kaczyński nie zgodził się” – pisze Applebaum. To oczywista nieprawda.

Ale to nie wszystko. Applebaum idzie dalej. Przekonuje, że PiS, nie będąc w stanie obalić teorii przedstawianych w raporcie Millera, postanowiło zlecić stworzenie fałszywej wersji rzeczywistości w formie filmu.

Przypomnijmy, że Applebaum 11 listopada 2012 roku została odznaczona przez ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego za wybitne osiągnięcia w pracy dziennikarskiej i publicystycznej oraz upowszechnianie wiedzy o najnowszej historii Europy Środkowo-Wschodniej Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.