W niedzielę w Karagandzie odbędzie się beatyfikacja apostoła Kazachstanu, więźnia sowieckich łagrów, ks. Władysława Bukowińskiego. W tym mieście pełnił swą duszpasterską posługę w czasach Związku Radzieckiego. Już po śmierci ukazały się jego przejmujące wspomnień z lat katorgi i zesłania. 

Ksiądz Władysław Bukowiński wyświęcony przez kardynała Adama Sapiehę, swoje życie oddał Polakom i katolikom na Wołyniu i w Kazachstanie. Represjonowany, więziony i zsyłany przez Sowietów, wiele lat spędził w łagrach Gułagu. Odmówił repatriacji do Polski i pozostał w Karagandzie. Tam zmarł i tam znajduje się jego grób.

22 sierpnia 1940 roku po raz pierwszy został aresztowany przez NKWD i skazany na osiem lat łagrów. Cudem uszedł z życiem podczas masakry więźniów w Łucku i po wejściu Niemców wrócił do obowiązków proboszcza katedry w Łucku. Pierwsza połowa lat czterdziestych na Wołyniu to czas okrutny, pełen zbrodni, krwi i nieszczęść. Czas masowej zagłady Żydów, napadów nacjonalistów ukraińskich na osiedla polskie i odwetów, walk partyzantów 27 Dywizji Piechoty Armii Krajowej z Niemcami i na początku 1944 roku czas powrotu Armii Czerwonej. Ksiądz Bukowiński katechizuje dzieci, opiekuje się rodzinami więźniów, ratuje dzieci żydowskie i ukrywa je w rodzinach katolickich, dokarmia i opiekuje się masowo przybywającymi do Łucka ofiarami z ukraińskich czystek etnicznych, dożywia jeńców sowieckich masowo umierających z głodu w więzieniu.

Drugi raz został aresztowany w nocy z 3 na 4 stycznia 1945 roku razem z biskupem łuckim Adolfem Piotrem Szelążkiem i całą kapitułą biskupstwa łuckiego. Został skazany na dziesięć lat łagrów. Nie porzucił działalności duszpasterskiej, w tych trudnych warunkach udzielał sakramentów, odwiedzał chorych w łagrze, prowadził rekolekcje w kopalniach Karagandy. W czerwcu 1955 roku, w ramach akcji repatriacyjnej, mógł powrócić do Polski, ale uznał że jego miejsce jest wśród wiernych w Kazachstanie. Przyjął obywatelstwo sowieckie. Dwa lata i kolejne aresztowanie i obóz. Po odbyciu kary, w grudniu 1961 roku wrócił do Karagandy. Kontynuował wyprawy misyjne oraz nielegalną pracę duszpasterską, oficjalnie pracując jako nocny stróż. Łącznie pracował w Kazachstanie przez dwadzieścia lat, sprawując jednocześnie opiekę duszpasterską nad wiernymi różnych narodowości, wyjeżdżając z posługą kapłańską do odległych miast, wsi i posiółków całej sowieckiej Azji Środkowej. Kilkakrotnie odwiedził Polskę. Zmarł w Karagandzie w 1974 r.