Ryszard Petru liczy chyba na naiwność ludzi. Na swoim facebookowym profilu zaapelował o wsparcie finansowe dla Nowoczesnej. Chciałby od Polaków... „dychę” miesięcznie. „10 zł to w miarę niewielka kwota, równowartość średniej ceny kawy w restauracji” – napisał. A wcześniej jeszcze się pożalił: „łatwo nie jest”. 

Wasze wsparcie w kampanii wyborczej umożliwiło nam wejście do parlamentu i przeciwstawienie się niszczącym działaniom PiS. Bardzo za nie dziękuję. Możecie pomóc po raz kolejny. Przeznaczając 10 zł miesięcznie na wsparcie Nowoczesnej, dajecie nam środki i możliwość do dalszych działań: organizacji konsultacji, ekspertyz, edukacji obywatelskiej i poprzez budowę struktur, docierania do coraz szerszych grup społeczeństwa z wizją lepiej zorganizowanej, rozwijającej się i szanowanej na świecie Polski” – apeluje Petru.

Biadoli też, że Nowoczesna nie mam wsparcia spółek Skarbu Państwa „ani gigantycznych budżetów”. Jednocześnie chwali się „osiągnięciami” swojej partii...

Złożyliśmy 19 projektów ustaw, zorganizowaliśmy sieć ekspercką liczącą prawie 3,5 tys. osób, za nami kilkadziesiąt konsultacji społecznych, udział w demonstracjach i ponad 100 tysięcy podpisów zebranych przez naszych działaczy w obronie Konstytucji. Nasi posłowie i posłanki należą do najaktywniejszych w parlamencie 

– wymienia.

Lider Nowoczesnej liczy na to, że wpłat będą tysiące...

10 zł to w miarę niewielka kwota, równowartość średniej ceny kawy w restauracji. Dla części społeczeństwa to nadal bardzo dużo. Dla jednych i drugich rzetelnie pracujemy. Z niewielkich kwot, przekazywanych przez tysiące Polaków, zdeterminowanych by zakończyć niszczenie kraju i dzielenie ludzi, stworzymy skuteczne narzędzie do pracy nad lepszą Polską 

– zapowiada.

A oto cały „apel” Ryszarda Petru:


Przypomnijmy, że wcześniej było duże zamieszanie wokół subwencji dla partii Ryszarda Petru. Nowoczesna niezgodnie z przepisami przelała kwotę z rachunku partii bezpośrednio na konto komitetu wyborczego. Zgodnie z Kodeksem wyborczym, pieniądze te najpierw powinny trafić na konto funduszu wyborczego partii, a dopiero później zostać przelane na konto komitetu wyborczego. Jeśli PKW odrzuci z tego powodu sprawozdanie Nowoczesnej, to partia Ryszarda Petru może stracić kilka milionów złotych.