Jeszcze dwa dni temu prezydent Warszawy mówiła, że dopiero po audycie mogą pojawić się konsekwencje personalne po wybuchu afery reprywatyzacyjnej. Dziś po posiedzeniu zarządu Platformy nastąpiły dymisje dwóch wiceprezydentów stolicy. Nowy zastępca został narzucony Hannie Gronkiewicz Waltz. Witold Pahl to człowiek Grzegorza Schetyny. 

"Nie wykluczam, na razie muszę zrobić audyt" - powiedziała we wtorek, Gronkiewicz-Waltz, zapytana czy przewiduje odwołanie któregoś ze swych zastępców w ratuszu. Dzisiaj prezydent Warszawy zdymisjonowała dwóch wiceprezydentów: Jacka Wojciechowicza i Jarosława Jóźwiaka. Poinformowała też o rezygnacji z kierowania powiatowymi strukturami PO.

Kulisy dymisji przybliża wpis byłego zastępcy HGW. 

Widząc, że stałem się zakładnikiem walki politycznej wszystkich stron konfliktu, wymierzonej przeciwko Pani Prezydent Hannie Gronkiewicz-Waltz dziś rano oddałem się do jej dyspozycji – napisał na Facebooku Jarosław Jóźwiak.

Nowy wiceprezydent Warszawy to Witold Pahl. W czasie walk o miejsca na listach wyborczy został on wycięty z list PO. Wówczas Grzegorz Schetyna bronił go. 

Bardzo szanuję i doceniam parlamentarzystów, ich dorobek z poprzednich lat, kadencji. I jeśli redukuje się z list, eliminuje, degraduje… Witold Pahl jest wybitnym ekspertem, wybitnym prawnikiem. Nie można degradować senatorów, posłów, bez wyraźnej przyczyny. Priorytetowe jest stawianie na ludzi sprawdzonych w pracy legislacyjnej i w regionie. Warto inwestować w ludzi, którzy już dziś są lepsi, niż na początku kadencji. Więc jeśli ktoś odsuwa, i wpisuje to w taki mechanizm gry wyborczej, wewnętrznej, to szkodzi Platformie. Mówią to z przykrością, bo takie działania zaszkodzą wynikowi. Ostatnie dni nam po prostu nie służą - mówił 4 sierpnia 2015 roku Grzegorz Schetyna w „Faktach po faktach”

Nazwisko posła Witolda Pahla przewijało się w głośnej aferze z pomopowaniem kół Platformy Obywatelskiej w Lubuskiem. Afera wyszła na jaw w 2011 r. To m.in. asystent posła Marcin Gucia  miał odpowiadać za dopisywanie martwych dusz do list partyjnych. Został skazany za to na karę grzywny przez sąd w Gorzowie.