W środę sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold zakończyła swoje pierwsze merytoryczne posiedzenie. Wcześniej Małgorzata Wassermann ujawniła na antenie TVN24, kto według niej powinien zostać wezwany na przesłuchanie. Wśród wymienionych osób pojawił się m.in. syn byłego premiera – Michał Tusk.

Dziś odbyło się pierwsze posiedzenie komisji śledczej. Ustalono w jej trakcie, że posłowie w pierwszej kolejności zwrócą się do sądu i prokuratury o udostępnienie wszystkich akt dotyczących afery Amber Gold. Ustalono również listę jedenastu stałych ekspertów komisji. Nie sporządzono na razie listy świadków, ma ostać sporządzona po otrzymaniu dokumentów z prokuratury.

Przewodnicząca komisji, Małgorzata Wassermann, w programie „Jeden na jeden” w TVN24, wymieniła jednak kilka osób, które – jej zdaniem – powinny przed komisją stanąć. Znaleźli się wśród nich: syn Donalda Tuska – Michał, były minister finansów Jacek Rostowski oraz prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Dodała też, że należałoby również przesłuchać byłego szefa NBP Marka Belkę.

W czasie konferencji po posiedzeniu komisji – było zamknięte dla mediów – dziennikarze dopytywali się o wezwanie Donalda Tuska.

Nie przewidujemy w najbliższym czasie przesłuchania byłego premiera – powiedziała Wassermann. – Jestem już dość mocno zmęczona pytaniami o pana premiera Donalda Tuska, cała prokuratura, cała masa osób do przesłuchania, potem następne instytucje, więc naprawdę nie przewidujemy w najbliższym czasie przesłuchania premiera Tuska. Nie było nawet dzisiaj na ten temat żadnej dyskusji – wyjaśniała.

Kolejne posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold zaplanowano na przyszłą środę.