Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego skierowała do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby zarządzające spółką KGHM Polska Miedź SA w okresie od grudnia 2010 roku do marca 2012 roku, polegającego na wyrządzeniu w majątku spółki szkody w wielkich rozmiarach.

Minister-koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński poinformował, że w toku prowadzonych czynności ABW we Wrocławiu zgromadziła materiał wskazujący na uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa w związku z zakupem kanadyjskiej spółki, będącej właścicielem złoża metali w Chile. Dokumenty wskazują na szereg zaniechań po stronie KGHM, w wyniku których spółka podpisała niekorzystną umowę. Agencja skierowała do prokuratury wniosek o wszczęcie śledztwa w tej sprawie.

"Wyrządzenie szkody wielkiej wartości w majątku spółki przez osoby nią zarządzające, tj. czyn z art. 296 § 1 k.k. w zw. z art. 296 § 3 k.k., jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 1 roku do 10 lat więzienia”

- przypomina minister.

Inwestycja KGHM w kopalnię Sierra Gorde w Chile pochłonęła 4 mld dol. Okazało się, że były to pieniądze wyrzucone w błoto. Całkowita strata Sierra Gorda sięgnęła w I połowie roku 875 mln zł, a strata przypadająca na KHGM (który ma 55 proc. udziałów) wyniosła 481 mln zł.