Jakiś czas temu Daniel Olbrychski zniknął z serialu "Klan". Widzowie zapewne zastanawiali się, dlaczego zniknął grany przez niego muzyk Arkadiusz Nowik, serialowy kochanek Grażynki Lubicz. Wreszcie aktor postanowił zabrać w tej sprawie głos. Co nawygadywał? Próbował przekonywać, że nie gra już w "Klanie", bo TVP to telewizja sterowana przez rząd Beaty Szydło, którego on jest zagorzałym przeciwnikiem. Tak przynajmniej wynika z wywiadu, jakiego aktor udzielił niedawno magazynowi "Show".

Kilka lat temu Daniel Olbrychski dołączył do obsady "Klanu" w roli Arkadiusza Nowika, który zajął miejsce serialowego Ryszarda Lubicza (Piotr Cyrwus) u boku Grażyny (Małgorzata Ostrowska-Królikowska). Miłosna sielanka bohaterów nie trwała jednak zbyt długo - przerwała ją Julia (Katarzyna Ucherska), córka Arkadiusza, która nieoczekiwania wybudziła się z wieloletniej śpiączki. 

W udzielonym niedawno wywiadzie dla magazynu "Show", Olbrychski wylewa swój żal z powodu utraty roli w "Klanie", obwiniając za to... PiS! 

Od wielu miesięcy nie gościłem w "Klanie", może dlatego, że to telewizja rządowa 

- narzekał aktor, sugerując, że to kara za krytykę obecnego rządu. Olbrychski przyznał też, że utrata roli poważnie osłabia jego finanse.

Muszę pracować i zarabiać, bo utrzymuję kilku chorych, starych, bądź jeszcze nie startujących w dorosłe życie członków mojej rodziny. Mam chorego brata, 108-letnia ciotkę i wnuka. Trzeba im pomagać

- żalił się Olbrychski.