W nocy z czwartku na piątek w Sejmie odbyła się debata dotycząca Trybunału Konstytucyjnego. Doszło do awantury. Były krzyki, słowne przepychanki, a nawet rzucanie tabletem. – Zwracam uwagę państwu o niestosownym zachowaniu, (…) proszę nie wpisywać się w to, co tutaj jest tak naprawdę istotą wypowiedzi pana posła, mianowicie w awanturę – mówił prowadzący obrady wicemarszałek Joachim Brudziński. Poseł Cimoszewicz powiedział, że jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości pokazał „środkowy palec” i rzucił tabletem.
 
We czwartek Senat przyjął z poprawkami ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Już dziś ma być ona przedmiotem głosowania w Sejmie. Za przyjęciem ustawy głosowało 66 senatorów, 29 było przeciw. Co ciekawe, wśród tych, którzy wsparli dokument znalazło się także trzech senatorów Platformy Obywatelskiej i jedyny senator PSL.

Przed północą rozpoczęła się burzliwa debata o TK. Jak mówił poseł PiS Bartłomiej Wróbel, poprawki przyjęte przez Senat mają charakter kompromisowy. Zostały pozytywnie zaopiniowane przez komisję sprawiedliwości.
 
Innego zdania była opozycja.
Poseł Borys Budka z PO stwierdził, że naprawy nie potrzebuje ustawa o TK, tylko „wasza mentalność” – zwrócił się do posłów PiS.

Ustawa do hańba, wstyd, hipokryzja w czasie rządów PiS

– mówił budka zaznaczając, że rząd nie toleruje nikogo, kto ma inne zdanie.
 
Kamila Gasiuk-Pihowicz oceniła, że „waszym wzorem nie są europejskie demokracje, waszym wzorem jest Rosja Putina i Turcja Erdogana”. Stwierdziła, że nowa ustawa o Trybunale sprawi, że nie będzie możliwości zaskarżenia ustaw, które „zamarzą się posłowi Kaczyńskiemu”. Mówiła również o antydemokratycznym państwie PiS.

Niech się nie lęka serce pani poseł. Naprawdę może pani spać spokojnie. Jako wicemarszałek Sejmu będę stał na straży pani praw obywatelskich i poselskich. Nic pani nie grozi

– powiedział wicemarszałek Brudziński.
 
Posłowie Nowoczesnej protestowali przerywając wypowiedź Brudzińskiego. Argumentowali, że słowa wicemarszałka obraziły posłankę Pihowicz. Po zamknięciu dyskusji na temat TK poseł PO Krzysztof Brejza zgłosił wniosek o imienne głosowanie nad poprawkami Senatu.

To są standardy PiS wobec opozycji, to jest ten pakiet demokratyczny: dzwoneczek, "zjeżdżaj", ale te same słowa padały w kierunku prezesa Rzeplińskiego

– mówił Brejza.
 
Dyskusję na temat TK zakończono, mimo to posłowie w swoich wystąpieniach nadal nawiązywali do Trybunału.

Dyskusja na temat rybołówstwa, jest doskonałą okazją, by odnieść się do farsy jaką państwo uprawiacie w Sejmie, gdyż ryba psuje się od głowy, a wy od góry psujecie i drenujecie państwo polskie. Dyskusja na temat Trybunału...

– mówił poseł PO Arkadiusz Myrcha.
 
Posłowie PiS przypominali, że to nie ta ustawa jest teraz omawiana, wicemarszałek prosił posłów o możliwość kontynuowania „niezwykle merytorycznej wypowiedzi” posła Myrchy.

 Zwracam uwagę państwu o niestosownym zachowaniu - przez szacunek dla polskich rybaków bardzo proszę nie wpisywać się w to, co tutaj jest tak naprawdę istotą wypowiedzi pana posła, mianowicie w awanturę

– uciszał posłów Joachim Brudziński.
 
Arkadiusz Myrcha przekonywał, że nie chodzi o awanturę, a o walkę o przestrzeganie elementarnych zasad funkcjonowania Sejmu. W tym czasie ze swojego miejsca wstał poseł PO Tomasz Cimoszewicz mówiąc, że jeden z posłów PiS pokazał „środkowy palec”

Środkowy palec pokazał do reszty posłów panie marszałku

– powiedział Cimoszewicz do Brudzińskiego i rzucił tabletem.
 
Wicemarszałek kilkakrotnie uciszał posła PO upominając go i prosząc o zajęcie miejsca. Tomasz Cimoszewicz najwyraźniej postanowił jednak wyładować swoje emocje na... tablecie.

Pan niszczy mienie Sejmu, panie pośle, pan się uspokoi. Pana posła Cimoszewicza po raz kolejny przywołuję do porządku i proszę, żeby nie rzucał tabletem sejmowym o ławę sejmową, bo i tabletu szkoda, i ławy szkoda

– mówił Brudziński.

Zaznaczył, że jeśli faktycznie miało miejsce niestosowne zachowanie opisane przez Cimoszewicza, na wniosek posłów zajmie się tym komisja etyki.