Jarosław Kaczyński: ten gazoport będzie trwał i przypominał o Lechu Kaczyńskim

  

Jarosław Kaczyński wraz z Martą Kaczyńską odsłonili tablicę z napisem "Terminal LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego". Dziś, w dzień urodzin tragicznie zmarłego prezydenta, gazoportowi w Świnoujściu nadano uroczyście jego imię.

Uroczystość zaszczycili - oprócz najbliższych Lecha Kaczyńskiego - także prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło.

Prezes PiS tuż przed odsłonięciem tablicy powiedział:

To niezwykła chwila, także dla mnie, dla mojej bratanicy. [...] Można zapytać, czy to przypadek, że nadanie imienia Lecha Kaczyńskiego dotyczy akurat gazoportu. To z całą pewnością nie przypadek. Lech Kaczyński zadał sobie pytanie, które postawił w XIX w. wielki polski poeta: "Polska, ale jaka?". Mój śp. brat odpowiedział, że Polska musi być państwem suwerennym, bezpiecznym, podmiotowym. Tym kierował się w polityce wewnętrznej i zewnętrznej. Zagadnieniem, któremu poświęcił wiele wysiłków, było bezpieczeństwo energetyczne. Lech Kaczyński podejmował bardzo wiele przedsięwzięć politycznych, gospodarczych, które miały poprawić to bezpieczeństwo. Jednym z nich była budowa gazoportu. Ale sprawy energetyczne były dla Lecha Kaczyńskiego przesłanką do podejmowania innych inicjatyw, tych, które dotyczą polskiego statusu i pozycji. [...] Polityka, którą prowadził, była konsekwentną całością. Minie dużo czasu, a ten gazoport będzie trwał i będzie służył Polsce. Będzie przypominał, że Polska miała prezydenta, który jako pierwszy z prezydentów po 1989 r. nie miał powiązań z poprzednim systemem. Warto, by ta pamięć była utrwalana tak jak dzisiaj. Chciałem bardzo podziękować ministrowi Naimskiemu i wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że gazoportowi mogliśmy nadać imię śp. Lecha Kaczyńskiego.

Poświęcenia tablicy dokonał biskup pomocniczy szczecińsko-kamieński Henryk Wejman.

TRANSMISJA Z UROCZYSTOŚCI
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Von der Leyen apeluje w europarlamencie o wspólne działanie. Przedstawiła też swoje priorytety

/ Olaf Kosinsky [CC BY-SA 3.0 de (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/de/deed.en)]

  

Zmiany demograficzne, globalizacja, cyfryzacja, zmiany klimatyczne to wyzwania światowe - mówiła kandydatka na szefa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas przemówienia w europarlamencie. Podkreśliła, że chce, aby Europa była neutralna klimatycznie do 2050 roku i opowiedziała się za usunięciem barier dla jednolitego rynku. Stwierdziła również, że nie będzie kompromisów, jeśli chodzi o poszanowanie zasad praworządności oraz zaapelowała do wszystkich Europejczyków o zaangażowanie na rzecz zmian w UE.

Von der Leyen zaczęła swoje przemówienie po francusku, przypominając, że dokładnie 40 lat temu Simone Veil została wybrana na szefową europarlamentu. "40 lat później jestem bardzo dumna, że w końcu kobieta jest kandydatką na przewodniczącego KE" - podkreśliła wynagradzana gromkimi brawami von der Leyen. "Odwaga pionierek takich jak Simone Veil jest w sercu mojej wizji Europy" - dodała.

Cały świat stoi w obliczu wielkich wyzwań, które dotyczą również Europy. Zmiany demograficzne, globalizacja gospodarki światowej, w końcu bardzo szybka cyfryzacja w naszej pracy i oczywiście zmiany klimatyczne

- mówiła Niemka.

Zasadniczym wyzwaniem jest zadbanie, by nasza planeta była zdrowa. Życzę sobie, aby Europa stała się pierwszym neutralnym klimatycznie kontynentem do 2050 roku

– zaznaczyła Niemka.

Jak dodała, aby było to możliwe, UE musi podejmować odważne kroki. „Ograniczyć emisje o 40 procent do 2030 roku to za mało. Musimy uczynić więcej, podjąć bardziej zdecydowana działania” – oświadczyła von der Leyen i podkreśliła, że niezbędne jest ograniczenie emisji nawet o 55 proc. Wskazała, że UE będzie prowadzić międzynarodowe negocjacje, by pogłębić ambicje klimatyczne.

Kandydatka na stanowisko szefa KE zapowiedziała, że przedstawi „zielony ład dla Europy” w ciągu pierwszych 100 dni urzędowania, jak również propozycję unijnego prawa dotyczącego klimatu, która będzie zawierała cele klimatyczne na rok 2050.

„Środki publiczne nie wystarczą, zaproponuję plan zrównoważonego inwestowania. Obejmie to EBI” (Europejski Bank Inwestycyjny)

– powiedziała von der Leyen. Podkreśliła też, że zaproponuje system opodatkowania emisji CO2. Jednocześnie zapowiedziała, że ta transformacja musi być sprawiedliwa.

Jak podkreślała w swoim przemówieniu do europosłów, trzeba zadbać, by były realizowane reformy w państwach członkowskich, ale zarządzanie gospodarcze w UE trzeba przestawić na nowe tory, by liczył się zrównoważony rozwój.

Von der Leyen deklarowała, że chce sprawiedliwego opodatkowania i nie może być tak, że wielkie firmy wykorzystują system, generują zyski, ale nie płacą właściwie żadnych podatków.

Mówiąc o sprawiedliwości, Niemka opowiedziała się za wprowadzeniem płacy minimalnej (niekoniecznie równej) w UE, która miałaby pozwalać pracownikowi pracującemu na pełny etat na godne życie. "Rodziny ciężko pracujących ludzi mają trudności, żeby związać koniec z końcem" - ubolewała.

Von der Leyen mówiła też, że trzeba wyciągnąć rękę do najmłodszych. Zaznaczyła, że jako matka siedmiorga dzieci wie, że dostęp do edukacji, sportu, muzyki może zmienić życie. Dlatego - przekonywała - każde dziecko w UE musi mieć prawo dostępu do takich podstawowych usług jak ochrona zdrowia czy oświata.

Według niej przez wiele lat Europejczycy ciężko walczyli o wolność, a praworządność to najlepszy sposób, by tę wolność chronić. „Dlatego kompromisów nie będzie, jeśli chodzi o poszanowanie zasad praworządności, nie dopuszczę do tego” – zaznaczyła Niemka.

Von der Leyen dodała, że zadba o to, by wykorzystywano pełne instrumentarium na poziomie europejskim dotyczące praworządności. „W pełni popieram mechanizm praworządności europejskiej. Ten instrument będzie uzupełnieniem dla już istniejących” – wskazała.

Kandydatka podkreśliła, że KE zawsze będzie strażnikiem litery traktatów. „Będziemy chronić praworządność tam gdzie będzie łamana. Praworządność to wartość uniwersalna” – oświadczyła von der Leyen.

"Urodziłam się w Brukseli i stałam się Europejką, zanim jeszcze nauczyłam się bycia Niemką i mieszkanką Dolnej Saksonii. Dlatego dla mnie jedna rzecz jest najważniejsza: jednoczyć i wzmacniać Europę. Kto ze mną chce wzmacniać tę Europę, sprawiać, żeby rozkwitała, aby rozrastała się, może liczyć na mnie jako na oddaną wojowniczkę. Kto jednak chce osłabiać tę Europę, pozbawiać ją wartości, ten napotka we mnie nieprzejednanego wroga"

- mówiła.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl